Uncategorized

Motywacja na Gorąco >> „Zasada, że Do Przodu”

Moja motywacja poszybowała właśnie do nieba. Taaak. Udało mi się skończyć COŚ. I dodzwonić i załatwić sprawę.

W moim „dzienniku” motywacji zanotowałam: „Mam kilka nawarstwionych spraw organizacyjnych i długich maili, na które powinnam dziś odpowiedzieć. Tymczasem wciąż nie dostałam terminów zajęć na jesieni i trudno mi cokolwiek zaplanować. To mnie stresuje, i dekoncentruje. Nie mogę pracować. O 10.00 zadzwoniłam do sekretariatu, po jednym dzwonku odebrała właściwa osoba i … ustaliłyśmy terminy moich zajęć. W końcu mam na czym się oprzeć – co za radość, ulga. Czuję się szczęśliwa. Jedna ważna sprawa załatwiona. Hurrra 🙂.

Od wczoraj chodziłam nieswoja. Zaplanowałam, że pozałatwiam to całe mnóstwo drobnych spraw niecierpiących zwłoki. A tu posypało się w projekcie. Nie „dowieźli” na termin, bo ktoś nawalił, nie dopilnował, nie załatwił na czas.

A teraz – udało mi się! Co za wspaniałe uczucie! Uczucie, że UDAŁO SIĘ. Postęp. Progres. The Progress principle. Zasada, że Do Przodu[1].

Postęp to podstawowy motywator w pracy na co dzień i przez cały dzień. Każde, choćby najmniejsze udane COŚ działa jak pigułka energii, jak mini zastrzyk adrenaliny. Ciekawe ilu menedżerów – niedostępnych albo pozamykanych w swoich gabinetach – zdaje sobie z tego sprawę. …

… że tak bardzo motywuje nas postęp. Każdy mały krok „do przodu” zachęca do kolejnego kroku do przodu. Tak dzieci uczą się chodzić, choć nigdy wcześniej tego nie robiły. Każde pozytywne coś pomaga nam iść dalej. Udało się dogadać, ustalić, nowy pomysł został zatwierdzony, ktoś dostarczył na czas, i tak dalej.

… że tak bardzo demotywuje nas przeszkoda. Napotykając na trudności, wytracamy energię. Im więcej przeszkód ludzie pokonują, aby wykonać pracę, tym szybciej tracą zapał. Kiedy pojawia się rozczarowanie, zmęczenie, zła emocja, brakuje efektów –  motywacja zjeżdża w dół. Nie dogadaliśmy się, nic nie ustalono i tkwimy w miejscu, odrzucony pomysł, ktoś nie zrobił i musimy czekać, i tak dalej.

Motywacja ludzi balansuje non stop, cały dzień, cały rok, … całe życie. Praca i całe nasze wewnętrzne życie zawodowe – tam gotuje się nasza motywacja. Udało się – nie udało. Poszło – nie poszło. Dowieźli – nie dowieźli. I albo nam rosną skrzydła albo ręce opadają.

Pomyśl: „Co ja robię, aby moja praca mi wychodziła?”. „Co robię, aby moim ludziom wychodziło?” – na co dzień, każdego nowego dnia, w każdych okolicznościach, … w różnych okolicznościach …??? Co robię, aby nam się udawało???

To nie są pytania o pieniądze. To są pytania o to, po co w ogóle są kierownicy, przełożeni, prezesi, …

[inpired by The Progress Principle”]     kliknij w pustynię

Presistence


[1] W moim wolnym tłumaczeniu

Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s