Uncategorized

Można zacząć od nowa

Koniec października 2013 roku. Centrum Sztuki Współczesnej. Była wystawa „Co się stało, to się (nie) odstanie”, Ivo Nikić. Nie znałam nazwiska ale poruszyła mnie jego historia opisana na ulotce:

„O świcie 30 stycznia 2013 roku w kamienicy przy ulicy Targowej 80 w Warszawie wybuchł pożar. Ogień strawił doszczętnie stary budynek; stropy i kondygnacje zawaliły się do środka, pozostały wypalone mury. W tym pożarze nikt nie odniósł obrażeń. W kamienicy przy Targowej nie było mieszkań. Mieściła się w niej za to siedziba off-owego teatru Remus oraz ponad 20 pracowni artystów. Była wśród nich także pracownia Ivo Nikicia.

Kilka tygodni przed pożarem rozmawiałem z Ivem o wystawie w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Artysta pokazywał mi serię nowych obrazów, wciąż nad nią pracował. To właśnie tamte prace planowaliśmy zaprezentować w Zamku.

Ivo Nikić należy do tych artystów, których pożar na Targowej dotknął najboleśniej. Stracił praktycznie wszystko; studio służyło mu nie tylko jako miejsce do pracy, lecz także jako magazyn i archiwum. Przechowywał w nim nawet rysunki z dzieciństwa. Materialna historia sztuki Ivo Nikić’a została wymazana. W ciągu jednego dnia ten intensywnie pracujący od 10 lat twórca został artystą bez dorobku. Zniszczeniu uległy także najnowsze prace, które szykowaliśmy na wystawę.”

Próbuję sobie wyobrazić, jak to jest stracić wszystko w jeden dzień. Ja też przechowuję moje prace, rysunki, notatki, pamiątki. Na dnie szuflady. W pudełkach, w witrynie z książkami, na dole szafy. Wiem, że to mam. Jakiś mój ślad po minionym czasie i przeżytych chwilach. Coś do czego mogę wrócić. Nie zapomniane. Zapamiętane. W każdej chwili pod ręką. Ale stracić wszystko w jeden dzień – coś, kogoś, … pracę…

W ramach „pierwszej” wystawy można zajrzeć do nowej pracowni artysty. Pojechałam. O tej porze byłam jedynym gościem, zaczęliśmy rozmawiać. … „Kiedy wybuchł pożar i wszystko spłonęło, pierwszą myślą było spalić się z tymi obrazami, być tam w środku w pożarze.” ….. Można chcieć zniknąć, kiedy nagle nie ma nic.

Aż powstały pierwsze prace. Wraz z działaniem i czasem – pojawiły się nowe dzieła. I znowu się jest. Na nowo pojawiło się działanie, efekty i odnalazł sens. I choć ważne jest też, aby częściowo stare odtworzyć, i mieć jednak odniesienie do przeszłości, to nowe nadaje życiu tempa i radości.

Zastanawiam się, co musi się stać, aby przejść z niczego do czegoś, aby przejść z bezruchu w ruch. Jak pojawia się ta minimalna energia, przynosząca gest i myśl, które przerodzą się w działanie. Jak pojawia się nieuchwytny promyk nadziei. Ben Okri „Mental Fight” przemyka mi znów przed oczami:

The most authentic thing about us

Is our capacity to create, to overcome

To endure, to transform, to love

And to be greater than our suffering.

We are best defined by the mistery

That we are still here, and can still rise

Upwards, …

Pracownia Ivo Nikić’a jest spokojna, cicha, kompletnie biała. Na ścianie jest kilka małych fotografii jego dawnych prac, które spłonęły. Dwa białe fotele, prosty stół i blat malarski. Podłoga w mały biało szary kafelek. I nic więcej – przestrzeń, czysta, trochę senna. A na zewnątrz ulica pusta i wiatr. To jest nieopodal placu Hallera, gdzie są duże, samotne przestrzenie, domy ciągną się wzdłuż długich ulic, tworząc geometryczną układankę. Tydzień później jeszcze raz poszłam do CSW na jego wystawę. I spotkałam go tam. Rozmawiał z kimś: „właśnie opowiadałem, jak Pani mnie odwiedziła w pracowni…”

koki tunel 146-114

Jedyny obraz który ocalał, który artysta skończył malować o 20:30 i zabrał do domu, o 5:00 pracownia już się paliła.

Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s