Uncategorized

Popatrz w dal… – O patrzeniu, widzeniu, stresie i odprężeniu oraz autonomicznym systemie nerwowym

Widzisz zdjęcie powyżej? Widzisz przestrzeń, morze, niebo i chmury. Bezkres, który nie zatrzymuje wzroku w żadnym punkcie, na żadnym zdarzeniu ani rzeczy?

Patrzysz w dal i Twoja twarz, oczy, kark rozluźniają się. Lekka fala odprężenia zabiera Cię z dala od myśli o pracy, sprawach do załatwienia, obowiązkach do wypełnienia. Wzrok spokojnie omiata przestrzeń, a wraz z nim stres rozpływa się. To naturalne, że kiedy patrzysz w dal, umysł odpuszcza skupienie i napięcie. Uwaga podróżuje elastycznie po miejscach, w których nie ma punktu dotarcia. Nie ma celu ani mety. Jesteś tu, gdzie jesteś. I jest w tym swoboda bycia.

 Jak to się dzieje, że kiedy patrzysz na takie zdjęcie, zachodzi w Tobie zmiana? Nie ma w tym nic z tajemnicy. Jest naukowe uzasadnienie.

Mamy dwa rodzaje widzenia: centralne i peryferyjne. 

To centralne pozwala nam skupić się na czytaniu, pracy na komputerze, grze na pianinie czy szydełkowaniu. Jednak skupiając się na takich czynnościach przez dłuższy czas, pojawia się napięcie.

Wynika to z działania autonomicznego systemu nerwowego, który jest niezależny od naszej woli i reguluje szereg procesów w naszym organizmie. Wpływa m.in. na czynność serca, stan źrenicy i tempo oddychania, perystaltykę w przewodzie pokarmowym. W ramach tego systemu są dwa podsystemy – układ współczulny i układ przywspółczulny. Mają przeciwstawne co do siebie działanie i dostosowują stan ludzkiego organizmu do aktualnych potrzeb.

Centralne widzenie, to związane z czytaniem czy pracą na komputerze, pobudza współczulny system, który odpowiada za aktywność, podejmowanie działania (czyli reakcje „walcz” lub „uciekaj”). Zbyt długa jego aktywacja prowadzi do napięcia i stresu.

 Peryferyjne widzenie, które pozwala widzieć jednocześnie wszystko wokół nas – w górę, w dół, w prawo, w lewo i do przodu, jest związane z czynnościami w przestrzeni i w ruchu, na przykład ze spacerowaniem czy jazdą na rowerze. Peryferyjne widzenie pobudza przywspółczulny układ, który odpowiada za uspokojenie, odczuwanie bezpieczeństwaświadomość otoczenia.

Na pewno znasz to natychmiastowe odczucie, kiedy wychodząc z biura, domu, na podwórko, ulicę, ogródek, napięcie odpuszcza. Twoje odprężenie jest wtedy naturalną reakcją systemu nerwowego.

Fascynujące, prawda? Ale to nie wszystko. Ważne jest to, że człowiek ma zdolność przełączania się między tymi dwoma trybami przetwarzania wzrokowego.

Wiedząc to, możesz świadomie kierować swoimi stanami napięcia i spokoju, regulować stres, a także wpływać na odczuwanie bezpieczeństwa w bardzo prosty sposób. Wystarczy, że spojrzysz w przestrzeń, wyruszysz na spacer, albo chociaż popatrzysz na fotografię.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do uważności, na czym skupiasz swój wzrok i zadbania, aby czasem popatrzeć w dal.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu! Jeśli uważasz, że jest wartościowy, udostępnij go. Być może ktoś z Twoch dobrych znajomych właśnie go potrzebuje 🙂

Dorota Raniszewska

dorota@photo-in-coaching.com

http://obrazwcoachingu.pl * https://photo-in-coaching.com

Dorota Raniszewska – Coach and Mentor – Senior Practitioner, EMCC, IC – Izba Coachingu, certified trainer, autorka książek “JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW” i „Kobieta” oraz tomiku poezji „JA Kobieta”.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019-2021 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
jetsem. to może zmienić twoje życie
Uncategorized

Jestem – głębokie zrozumienie tego słowa może zmienić Twoje życie.

„Jestem” to jedno z więcej znaczących słów.

Zauważ, że kiedy spytasz samego siebie, co to znaczy „jestem”, pojawia się odczuwanie. Czy to nie jest ciekawe, że kiedy powiesz sobie „jestem”, to czujesz coś w sobie?

Oczywiście, wiesz, że jesteś i nie trzeba tego tłumaczyć. Ale spróbuj to głębiej zrozumieć i poczuć.

Stań stopami na ziemi i pomyśl „jestem”. Kilka razy powtórz to słowo w myśli. Pochodź z tą świadomością „jestem”. Możesz podbiec albo zatańczyć z „jestem”. Sprawdź, jak czujesz i co czujesz, kiedy uświadamiasz sobie znaczenie tego słowa.

Ja czuję radość. I wdzięczność.

Kiedy pojmiesz całym sercem znaczenie słowa „jestem”, to może zmienić Twoje życie. Wiec doświadcz. Wiedzieć coś, a tego doświadczać, to dwie różne rzeczy.

„Jestem” – z tą świadomością dobrze jest żyć na co dzień. Ta świadomość pomaga żyć szczęśliwiej. Wtedy zauważasz więcej dookoła Ciebie i więcej z tego korzystasz. Budzi się w Tobie wdzięczność, która jest pozytywną energią i pomaga żyć z lżejszym sercem.

Trudności i ból są częścią życia. Nie da się ich uniknąć. Dzięki nim staramy się i osiągamy coś. Rozwijamy się. Ale można dokonać wyboru, aby jednocześnie dostrzegać to, co daje lekkość, ulgę, ukojenie oraz to, co daje poczucie mocy.

„Jestem” to słowo mocy.

Aby je lepiej zrozumieć i zobaczyć możesz wybrać się na spacer i sfotografować temat „jestem”. Nie musisz mieć z góry pomysłu, jak to zrobić. Pomysły same przyjdą. Spaceruj, patrz a odkryjesz w sobie niewyczerpane źródło mądrości, kreatywności i radości. Poniżej kilka takich zdjęć.

Tekst i zdjęcia powstały w ramach spacerów z fotografią i uważnością „Barwy Zdrowia”, który prowadzę dla PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019-2021 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Widzenie jest wyborem. Zbliżenie.

Dziś startuje trzecia edycja projektu fotograficzno-rozwojowego „Zbliżenie”. W trakcie tego projektu fotografujemy i rozpoznajemy w sobie SIŁY CHARAKTERU. Siły charakteru różne elementy naszej osobowości, które możemy rozwijać, aby lepiej żyć:

  • być szczęśliwszym i pewniejszym siebie,
  • osiągać zamierzone cele,
  • rozwijać relacje
  • lepiej radzić sobie z napięciem i trudnościami.

Kiedy myślisz, że coś w sobie masz, np. odwagę, możesz z tego korzystać. Bo korzystamy z czegoś, co myślimy, że mamy.

Siły charakteru to w praktyce często nowa wiedza. Nie jesteśmy nauczani ich języka. W projkecie „Zbliżenie” poznacie go, zrozumiecie i dowiedzie się, jak z niego skorzystać. Po co?

Dam taki przykład – ŻYCZLIWOŚĆ: to jest siła charakteru, element osobowości, który wiele umożliwia. Choćby w sytuacji rozczarowania – kiedy ktoś zachował się tak, że odczuwasz nieprzyjemne emocje. Na bazie takich nieprzyjemnych emocji możesz nieprzyjemnie się zachować, a w efekcie nieprzyjemnie się czuć. Bo nasze emocje i reakcje – również te w stosunku do osób na zewnątrz – zostają w nas.

Jeśli bliska ci jest życzliwość – bliższa lub dalsza, ale na pewno ją w sobie masz, w takiej sytuacji przywołaj ją w sobie. Załóż okulary życzliwości, spójrz na tę sytuację, siebie samego i drugą osobę z życzliwością i zauważ, co się zmienia w Twoich emocjach. Jak ty się zmieniasz. Jak zbliżasz się do swojego człowieczeństwa. Co umożliwi Ci spojrzenie na daną sytuację i ludzi przez okulary życzliwości. Zauważ, jak pojawia się od razu łagodność, rozluźnienie.

Czy widzisz teraz tę sytuację z szerszej perspektywy? Na pewno tak.

A wtedy najprawdopodobniej wypowiesz już inne słowa i zareagujesz inaczej niż z pozycji rozczarowania, zranienia, żalu czy innych trudnych do radzenia sobie emocji.

Mamy wpływ na to, jak patrzymy na siebie i innych ludzi.

Widzenie jest wyborem.

To, czy widzę człowieka, kruchego, omylnego ale umiłowanego, prawdziwego, czy widzę kogoś kto mnie specjalnie krzywdzi – to mój wybór. Choć nie zawsze uświadomiony.

Weźmy jeszcze przykład MĄDROŚCI. Kiedy masz trudny problem do rozwiążania, nie wiesz, w którą stronę pójsć, usiądź, spytaj samego siebie: z jakiej wiedzy i doświaczenia mogę teraz skorzystać.

Co wiem? Co mówi mi moja wiedza, mój własny osąd sytuacji?

Daj sobie czas na rozważenie. A potem zauważ, jak wpływa na Ciebie, na postrzeganie samego siebie to, że potrafisz usiaść ze sobą jak z mędrcem i skorzystać z tego, co wiesz.

Jak wpływa to na Twoje poczucie własnych możliwości i sprawstwa w życiu.

I każda z sił charakteru mogłaby być tak opowiedziana.

Zachęcam Was, abyście szukali własnych przykładów w swoim codziennym życiu. Możecie co dziennie przez chwilę to kontemplować. Na przykład co wieczór pisać dziennik swoich sił: co dzisiaj zrobiłam, co pokazuje moją mądrość, odwagę czy człowieczeństwo. Albo jakie wykazałam umiejętności opanowania swoich emocji czy samoregulacji.

Jeśli na przykład chcesz odzyskać fizyczną kondycję lub schudnąć i udaje Ci się wykazać każdego dnia wytrwałością, samoregulacją, to zauważ pod wieczór, że te siły charakteru masz w sobie i wykorzystujesz. Jeśli udało Ci się złagodzić konflikt, nawiązać z kimś dobry kontkat – zauważ swoje przywództwo, życzliwość, albo prawość. Będzie Cię to wzmacniać i pomoże zmieniać na lepsze przekonania na własny temat.

Wzmacnianie w sobie i rozwijanie sił charakteru jest związane z UWAŻNOŚCIĄ, a dzięki temu SAMOŚWIADOMOŚCIĄ. Samoświadomość pomaga lepiej korzystać ze swoich zasobów, samoregulować się, budować dobre relacje i podejmować dobre dla siebie decyzje.

Umiejętnosci związane z uważnością to:

  • Obserwowanie – to powracanie do swoich zmysłów, kontaktowanie się z nimi, przywracanie uwagi na to, co widzisz, słyszysz, czujesz, dzięki uważnej obserwacji zaczynasz zauważać to, czego normalnie nie zauważasz, np. na drodze, którą chodzisz codziennie. Przykładowo – piękno, które możesz zauważyć i zacząć doceniać. Dzięki docenianiu piękna i doskonałości, masz większe poczucie sensu, ładu, harmonii, nadziei w życiu. Co więcej, obserwowanie daje świeże spojrzenie, utrzymujesz świeży umysł, świeże spojrzenie.
  • Opisywanie – opisujemy nasze obserwacje, odczucia, emocje, myśli, wnioski. Uczymy się opisywać to, co jest w naszym umyśle. A to umożliwia wyrażanie w życiu potrzeb, emocji, propozycji. To rozwija społeczną inteligencję.
  • Samoświadomość i świadome działanie, z uwagą, obecnością – Wyobraź sobie, że ludzie będą prowadzić samochody tak, jak fotografują. Mniej wypadków? Niższa prędkość? Samoświadomość i śiadome działanie prowadzą do samoregulacji.
  • Nieocenianie i akceptacja – akceptacja tego, co widzę, czuję, nazywam to i wtedy łatwiej mi to rozpoznać i zaakceptować. A to prowadzi do niereagowania, nie-nadreagowania. Do spokoju, wybaczenia, łagodności i życzliwości.

Codziennie stajemy się kimś. Warto wiedzieć, kim chcemy być, jakim człowiekiem i jak to się w nas dzieje.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Fotografia i Piękno. O tym jak ważne jest Piękno w życiu.

W styczniu kontempluję Piękno. Zastanawiam się na tym, jak ważne jest ono dla mnie w życiu. Zapraszam i Ciebie do refleksji na temat Piękna 🙂

Piękno daje poczucie sensu, ładu i doskonałości. Wystarczy wyjść na spacer, pojechać do lasu, aby doświadczyć piękna i nasycić duszę tym, co ją karmi – nadzieją, wdzięcznością, podziwem. Myślę, że Piękno oferuje spokój. Jest jak uzdrowiciel dla umysłu zagubionego w codziennym zgiełku. Kiedy codziennie wychodzę do parku i jestem na łonie natury, spotykając drzewa i ptaki, zanurzając się na świeżym powietrzu i doświadczając doskonałej harmonii otoczenia, czuję się niemal bosko. Dotykam perfekcji.

Piękno jest związane z naszą duchowością, transcendencją, zdolnością poczucia więzi z wszechświatem i większym znaczeniem.

Jest również związane z docenianiem doskonałości.

Kilka osób, z którymi pracowałam w ostatnich tygodniach, poruszyło temat Piękna. Mówili, że dostrzeganie Piękna jest dla nich ważne, aby czuli się szczęśliwi w życiu. Podczas głębszej refleksji nad wartościami osobistymi, Piękno pojawiło się jako wspierające poczucie sensu w życiu.

Wiele osób, z którymi mam możliwość się spotykać, robi zdjęcia. Fotografowanie Piękna dostarcza im chwil zanurzenia w działaniu, które dodaje uwalnia umysł od niespokojnych myśli. Mówią, że dzięki fotografii czują się połączeni ze swoją duszą. Odnajdują w sobie flow. Pojawia się radość.

Może więc znaczenie piękna wyjaśnia, dlaczego tak wiele osób robi zdjęcia natury, ładne aranżacje w domu lub selfie, kiedy czują się wspaniale.

No i jeszcze jedno – docenianie Piękna prowadzi do rozpoznania go w sobie i innych.

Ciekawa jestem, co Tobie daje w życiu Piękno. Pomyśl. Napisz w komentarzu.

Poniżej kilka kadrów ze styczniowych kontemplacji Piękna nad Bugiem, gdzie znowu na wiosnę poprowadzę Plener Poruszony.

A jeśli chcesz zgłębić tajniki Sił Charakteru, Piękna, Doskonałości jak i innych cnót – Odwagi, Mądrości, Człowieczeństwa, … zapraszam Cię do projektu fotograficzno-rozwojowego Zbliżenie LINK.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

„Kopalnia słów” – o zastosowaniu fotografii w pracy terapeutycznej z osobami z chorobą Alzheimera

Zainspirowana książką Doroty Raniszewskiej JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW, dziś kolejny raz wykorzystałam fotografię w swojej pracy. Bardzo specyficznej pracy, bo w grupie osób z chorobą Alzheimera. Efekty wywołały błysk w oku i uśmiech na twarzach chorych oraz wzruszenie u ich opiekunów, towarzyszących nam studentów psychologii z UW jak i oczywiście u mnie samej. Jeden z uczestników moich zajęć, który z trudem wydobywa potrzebne słowo, w pracy z fotografią, którą wybrał, wydobył ze swej pamięci 17 słów !!!
Wykorzystując tylko trzy z nich, ułożył swoją opowieść składająca się z 4 zdań. Ważnych dla niego i znaczących dla ludzkości.
U każdego z uczestników pojawiło się światło, ciepło, zachwyt nad pięknem otaczającego nas świata i tak bardzo ważna potrzeba spokoju.
Dzisiejsze zajęcia były dla mnie kolejnym, niesamowitym doświadczeniem w pracy z drugim człowiekiem. I wciąż jestem pod wrażeniem terapeutycznego działania fotografii.
Do, dziękuje za inspirację i za to, że dzielisz się swoją wiedzą i doświadczeniem, dając uczestnikom swoich szkoleń narzędzia doskonałe 🙏❤️ 

Małgorzata Anna Gruszka, psycholog, pedagog, terapeutka, HOLISTICA

 

 

Zwykły wpis
Coaching, Fotocoaching, Fotografia, Jeden Obraz - Wiele Słów

Dzień dobry, drugie wydanie książki JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW :)

Dziś ukazało się drugie wydanie mojej książki JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW !

Jestem tym głęboko poruszona. Książka dużo zmieniła w moim życiu. Pozwoliła mi rozwinąć skrzydła, które nosiłam złożone. Uwierzyłam w siebie i doceniłam unikalność własnego doświadczenia.

Jestem przekonana, że każdy ma swoje skrzydła. Książkę pisałam z intencją, aby ten, kto ja przeczyta, śmielej rozwijał swoje własne, unikalne, jedyne na świecie skrzydła.

Mottem do drugiego wydania są słowa Michała Anioła „Ancora imparo” czyli „Ciągle się jeszcze uczę”.

Dziękuję z całego serca wszystkim, dzięki którym narodziło się drugie wydanie. A szczególnie Lidii Czarkowskiej, Ładzie Droździe i Dariuszowi Niedzieskiemu,  wspaniałym Ludziom i Przyjaciołom, znanym Coachom, dzięki którym powstały rozdziały o Fotografii w Coachingu, dodane w drugim wydaniu.

Książka już jest na półkach. Do Raniszewska

JEDEN OBRAZ WIELE SŁÓW 2 wyd

Warszawa, 14.05.2018 

Zwykły wpis
Fotografia, Fototerapia, Jeden Obraz - Wiele Słów, Phototherapy, Phototherapy Techniques, Techniki Fototerapii

The Best Tool for Managing Depression Might Already Be in Your Pocket

Zapraszam Was do lektury artykułu The Best Tool for Managing Depression Might Already Be in Your Pocket poświęconego Fotografii Terapeutycznej i pomocy, jaką niesie ona osobom doświadczającym depresji i stanów lękowych. Autorem jest Bryce Evans, założyciel The One Project, pierwszej wspólnoty online skupiającej osoby cierpiące na depresję, leczące się, uważne wobec swojego wewnętrznego świata.

Artykuł przedstawia kilka ważnych celów, jakie wspiera fotografia. Są nimi:

1. Zmiana perspektywy i poczucie kontroli
2. Motywacja do aktywności i wyjścia na zewnątrz
3. Szansa na wgląd w siebie i refleksję własną
4. Budowanie tożsamości, Autokreacja
5. Obalanie stereotypów
6. Szansa na więź i empatię
7. Praktykowanie wdzięczności
8. Praktykowanie uważności i wyciszanie leków
9. Utrzymywanie rutyny poprzez wizualny dziennik

Bryce przedstawia temat w przystępny i klarowny sposób. Opisane przez niego korzyści z fotografowania wymienia szereg osób stosujących Fotografię Terapeutyczną. Sama też doświadczyłam ich na sobie i część opisałam w książce JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW. Dlatego gorąco polecam lekturę tego artykułu, jak i samo fotografowanie, a przy okazji zapraszam zainteresowanych do zajrzenia do książki.

JEDEN OBRAZ WIELE SŁÓW
Strona z książki JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW, zdjęcie i opis również w artykule.

Warszawa, 28.12.2017

Zwykły wpis