jetsem. to może zmienić twoje życie
Uncategorized

Jestem – głębokie zrozumienie tego słowa może zmienić Twoje życie.

„Jestem” to jedno z więcej znaczących słów.

Zauważ, że kiedy spytasz samego siebie, co to znaczy „jestem”, pojawia się odczuwanie. Czy to nie jest ciekawe, że kiedy powiesz sobie „jestem”, to czujesz coś w sobie?

Oczywiście, wiesz, że jesteś i nie trzeba tego tłumaczyć. Ale spróbuj to głębiej zrozumieć i poczuć.

Stań stopami na ziemi i pomyśl „jestem”. Kilka razy powtórz to słowo w myśli. Pochodź z tą świadomością „jestem”. Możesz podbiec albo zatańczyć z „jestem”. Sprawdź, jak czujesz i co czujesz, kiedy uświadamiasz sobie znaczenie tego słowa.

Ja czuję radość. I wdzięczność.

Kiedy pojmiesz całym sercem znaczenie słowa „jestem”, to może zmienić Twoje życie. Wiec doświadcz. Wiedzieć coś, a tego doświadczać, to dwie różne rzeczy.

„Jestem” – z tą świadomością dobrze jest żyć na co dzień. Ta świadomość pomaga żyć szczęśliwiej. Wtedy zauważasz więcej dookoła Ciebie i więcej z tego korzystasz. Budzi się w Tobie wdzięczność, która jest pozytywną energią i pomaga żyć z lżejszym sercem.

Trudności i ból są częścią życia. Nie da się ich uniknąć. Dzięki nim staramy się i osiągamy coś. Rozwijamy się. Ale można dokonać wyboru, aby jednocześnie dostrzegać to, co daje lekkość, ulgę, ukojenie oraz to, co daje poczucie mocy.

„Jestem” to słowo mocy.

Aby je lepiej zrozumieć i zobaczyć możesz wybrać się na spacer i sfotografować temat „jestem”. Nie musisz mieć z góry pomysłu, jak to zrobić. Pomysły same przyjdą. Spaceruj, patrz a odkryjesz w sobie niewyczerpane źródło mądrości, kreatywności i radości. Poniżej kilka takich zdjęć.

Tekst i zdjęcia powstały w ramach spacerów z fotografią i uważnością „Barwy Zdrowia”, który prowadzę dla PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019-2021 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

„Spacer na parapecie”

Tego dnia była burza. Padał deszcz.

W deszcz można zrobić sobie przerwę w ciągu dnia, aby posiedzieć na balkonie czy parapecie i popatrzeć, jak pada. Powoli pić herbatę. Smakować. Spoglądać, co jest za oknem.

Popatrzeć w górę na niebo i w dół na ziemię. Napawać się widokiem. Cieszyć się, że widzę barwny świat, słyszę ptaki, czuję świeże powietrze, wiatr, temperaturę.

Chwila odpoczynku i powolności – taki „spacer na parapecie”.

Na pozór wydawać się może, że wszystko dookoła zatrzymało się. Ale kiedy obserwujesz w ciszy, zauważasz, że ptaki śpiewają, gałęzie na drzewach kołyszą się, powietrze lekko faluje, paruje. Wszystko jest w ruchu, przy czym rusza się powoli.

„Powolność” to małe ale znaczące słowo.

Posadź roślinę, podlewaj ją, dawaj jej troskę, miłość, czas, światło, uwagę a wyrośnie. Z czasem ją docenisz. Może na balkonie czy na parapecie masz rośliny, które codziennie pielęgnujesz i obdarzasz troską. One z czasem rozwijają się, a ty je co raz bardziej doceniasz.

To może potrwać wiele lat zanim roślina wyrośnie. I to nam pozwala zauważyć, że czas to coś, dzięki czemu rośniemy, dojrzewamy i uspokajamy się w życiu. Uczysz się doceniać czas.

Wiele osób powtarza, że czas to pieniądz. Czy na pewno? Czas to trwanie, rozwój, życie.

Tak często ludzie skupieni są na tym, aby coś skończyć, domknąć, doprowadzić do końca. Ale czy zauważają, że życie to trwanie. Czy cieszą się tym, co robią, zanim to skończą?

Życie toczy się i teraz jest czas, aby się nim cieszyć, bo jesteśmy i żyjemy w pięknym świecie, z którego możemy korzystać.

Życie nie polega tylko na zamykaniu, domykaniu. Życie chce od nas otwartości. Pozwól naturze pokierować sobą choć troszkę. Posłuchaj wiatru, popatrz na fale, nurt rzeki, oglądaj deszcz za oknem – to uspokaja. Kiedy patrzysz na łany zboża, które falują na wietrze albo na rzekę czy słuchasz szumu lasu, wracasz do siebie, do swojej duszy, do zacisza. I to ci wystarcza, aby czuć się dobrze.

Więc pozwól naturze pokierować sobą od czasu do czasu. Zauważ, że ona oferuje ci to, czego nam potrzeba do życia.

Poniżej kilka zdjęć ze spaceru na parapecie.

Tekst i zdjęcia powstały w ramach spacerów z fotografią i uważnością „Barwy Zdrowia”, który prowadzę dla PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Magia rzeczy dokończonych – „JA Kobieta” wiersze i fotografie

O roli sztuki w rozwoju osobistym i magii rzeczy dokończonych.

W maju ukazała się kolejna książka, której jestem redaktorką, wydawcą, jak i współautorką. Tym razem jest to tomik poezji.

JA Kobieta” wiersze i fotografie …  są lekkie w formie i głębokie w treści. Pisane prosto z serca tworzą obraz kobiecości, mówią o potrzebie wolności, bliskości i wyrażania siebie w sposób autentyczny. Każdy zaczyna się od słów „JA Kobieta”. Razem tworzą jakby wspólną pieśń. Jej zwrotki to wiersze napisane przez uczestniczki programu rozwojowego „MY Kobieta”, a refreny to czarno-białe portrety kobiet wykonane podczas sesji w naturze. Powstały latach 2018 – 2020 w trakcie programu „MY Kobieta”.

Napisane w procesie osobistej przemiany są jej wyrazem. Zebrane w formie książki, która jest teraz dostępna na rynku, trafiają w dłonie kolejnych kobiet. Czytając je, możemy się w nich przeglądać i odnajdować. Być może odnaleźć cząstki, których wcześniej nie uświadamiałyśmy sobie w nas.

To moment, kiedy chciałabym coś więcej wypowiedzieć o roli sztuki w rozwoju osobistym i magii rzeczy dokończonych.

Trzeba wejść w twórczy proces, aby głos serca znalazł ujście i formę.

Tworząc, otwierasz drzwi do tego, co jest w Tobie głęboko skryte, czeka na ciebie i chce wyrażenia. Możesz nie mieć świadomości, że to jest. Ale kiedy to wyrazisz – w słowach, obrazach, muzyce czy tańcu, zyskujesz połączenie z tym, kim naprawdę jesteś.

To zostaje poprzez sztukę uwolnione na zewnątrz, aby Cię uzdrowić, ukoić, utulić i pozwolić radości wykiełkować nawet w środku smutku. Zmiana jest bowiem możliwa dopiero, gdy to, co wewnątrz nas zostanie zrozumiane i znajdzie formę wyrazu.

Sztuka ma moc uzdrawiania na najgłębszym poziomie istnienia. Zaprasza do podróży w głąb siebie, jednocześnie do otwartości.

I nie musisz być artysta z zawodu. Każdy jest artystą z urodzenia. Każdy może być dla siebie uzdrowicielem.

Wiersze „JA Kobieta” ujawniają esencję tego, kim jesteśmy w głębi nas samych. Świadome swojej mocy i kruchości zarazem. Spragnione miłości i połączenia – ze sobą, swoim ciałem, sercem i innymi ludźmi. Zanurzone w życiu, choć ono przepływa między palcami. Czasem smutne, a czasem radosne. Gotowe, aby przyjąć każde doświadczenie. Świadome siebie i stęsknione siebie. To wszystko jest często nieuchwytne w codziennej prozie życia.

Poezja to głos, który wydobywa się z milczenia.

Fot. jedna ze stron w tomiku „JA Kobieta”

Magia rzeczy dokończonych

W ciągu 2 tygodni od ukazania się „JA Kobieta” rozeszło się 300 egzemplarzy tomiku. Duże znaczenie ma to, że całe działanie jest doceniające, włączające i oparte o autentyczność.

Te wiersze mogły na zawsze zostać jako notatka z warsztatu między kartami zeszytu. Ale zasługiwały na więcej.

Autorki, zapytane czy zgadzają się na publikację, zareagowały z radością na „tak!”

Razem czujemy moc, siłę. Razem możemy wyjść do świata bez wstydu, obawy, na skrzydłach wspólnoty.

Więc kiedy czujesz, że chcesz coś zrobić, dokonać, przytul wewnętrznego krytyka, pogłaszcz po główce, aby się uspokoił, upewnił, że jesteś obok, panujesz nad sytuacją, a potem zrób to, co wewnętrzny głos Ci podpowiada.

Wewnętrzny głos jest tym, który wskazuje właściwy kierunek.

Kiedy coś płynie z serca, nie musi być absolutne ani perfekcyjne, aby zasługiwało na narodziny.

Serce wie nie mniej niż głowa. Wie, czego chcesz naprawdę.

Kiedy wierzysz w siebie silniej niż wątpisz, dzieją się w Twoim życiu cuda – marzenia stają się rzeczywistością.

Taka jest magia rzeczy dokończonych.

Najpiękniejszym słowem, kiedy cuda się dzieją, jest słowo „dziękuję”.

Wiersze można zamówić bezpośrednio u mnie – Link do książek i mojej strony: TUTAJ

Polecam i zapraszam 🙂

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Wystarczy wyjść do świata i życie nabiera barw.

Popatrz w niebo, przestrzeń nieograniczoną, wielki kosmos, w którym jest mikrokosmos. My.

Stań wygodnie. Unieś głowę do góry. Otwórz oczy i popatrz w niebo. Jest niebieskie. Patrzenie w niebo przynosi nadzieję. Obserwuj, jak płyną chmury, zmieniają kształty, przenikają się, są w ciągłym ruchu i przemianie. Nie da się ich zatrzymać. Można tylko widzieć. Obserwować.

Kiedy patrzysz w niebo, zapominasz o wielu codziennych sprawach. Odchodzą problemy, myśli o tym, co przed Tobą, co za Tobą, jesteś zanurzony w chwili. Zauważ, co odczuwasz, kiedy nic nie musisz. Jesteś.

Ze wszystkimi emocjami i myślami jest tak jak z chmurami. Przychodzą i odchodzą, płyną, pojawiają się i znikają … a Ty trwasz. Jesteś.

Weź oddech i zacznij wzrokiem schodzić w dół, przenosząc uwagę z nieba i chmur na to, co przed Tobą. Kiedy schodzisz na ziemię, wchodzisz w gęsty świat. Wszystko jest bliżej, widać wyraźniej. Jest więcej, pojawiają się nowe barwy. Teraz możesz przyglądać się temu, co jest na ziemi. Zauważać, co pod nogami, a potem zbliżać się co raz bardziej i odkrywać, co kryje się w trawie, na drzewie, między gałęziami. To, co jest mikro i wydaje się skromne, ot liść, żuk, czy mrówka, widziane z bliska staje się wielokształtne, wielobarwne, bogate i … wcale nie takie małe. W każdym mikrokosmosie odkryć możesz makrokosmos.

Idź teraz przed siebie powoli i poszukuj – to jak zabawa w poszukiwaczy skarbów. Daj się zaskoczyć. Odkrywaj małe życie w wielkim świecie. Zauważaj drobiazgi, które są kolorowe, żywe, biegają, skaczą, płożą się, mienią. Choćby dmuchawiec – niby zdmuchnięty a jednak piękny. Co jest w jego środku? Jest jak budynek z korytarzami, pokojami, przestrzeniami. Zobacz, co jest na drzewie. Pajęczyna. Idzie mrówka. Zatrzymując się, aby popatrzeć z bliska, dowiadujesz się, że tam jest mrówka, kowal i inne żywe istoty, które chodzą w szczelinach kory w dół i w górę. Życie.

Mikrokosmos nie jest nieruchomy. Jest jak makrokosmos, jak niebo i chmury, które płyną i są w ciągłym ruchu. W skali mikro też wszystko się rusza, drga, kwiaty z daleka na krzewie zdają się być nieruchome, a jak podejdziesz bliżej, widać, że są w ciągłym poruszeniu. Podchodzisz. Wchodzisz w głąb, jak w dżunglę. Mikrokosmos z bliska jest fascynujący. Przestrzenny.

Zauważ przestrzeń, którą masz do bycia.

Im więcej patrzysz, tym więcej widzisz. Żeby lepiej poznać naturę i docenić miejsce, które dla nas tworzy do życia, trzeba się zbliżyć do niej. A dzięki temu zrelaksować i poczuć w sobie łagodność, połączenie ze światem, odzyskać sens.

Odkrywanie piękna, wzorów, kompozycji daje nowe spojrzenie na świat i życie. Często idąc przez park, las mówisz: o, przejdę się. A to jest okazja, aby nie tylko przejść się, ale też pobyć. Nie tylko przejść, wyjść do .., żeby coś zrobić, ale pobyć, żeby być.

Cieszyć się chwilą wolną od zajmowania się wieloma sprawami. Cieszyć się życiem. Korzystać z darów natury.

To może być Twoje nowe rozwiązanie, aby oderwać się od problemów i kłopotów. Bo im bardziej o nich myślisz, tym bardziej w nich jesteś. Im bliżej podchodzisz, tym okazalsze się wydają. Sztuką radzenia sobie z trudami codzienności jest kierować swoją uwagą. Możesz ją skupić na małym miejscu, na zdmuchniętym dmuchawcu, który już nie jest okazały, a możesz skupić się na płynących chmurach, aby oderwać się od drobnych problemów i ujrzeć szerszą perspektywę.

Na co dzień często żyjemy w takim mikrokosmosie spraw i rzeczy. I mocno wierzę, że potrzebujemy kilka razy na dzień z tego mikrokosmosu spraw wychodzić na spacer, aby dostrzegać, doceniać, czuć, że żyjemy w wielkim, pięknym świecie.

Wystarczy wyjść do świata i życie nabiera barw.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Mądrość – relacja z 1 tygodnia projektu Zbliżenie.

Pierwszy tydzień projektu Zbliżenie za nami. Był poświęcony Mądrości.

O czym rozmawialiśmy? O czym były fotografie zrobione? Gdzie zaprowadziły nas spacery z aparatem? Co podpowiedziały zdjęcia stare? Oto kilka myśli spisanych podczas naszego pierwszego spotkania.

O zaufaniu do siebie samego i własnej intuicji, bo mądrość to suma lat i doświadczeń, to dzieło obserwacji przyglądania się z akceptacją, ale to też siła zapisana w porządku świata i każdej żywej komórce. Czy jesteś człowiekiem czy drzewem, mądrość jest w nas wszystkich. Drzewa są nauczycielami. Im wyżej rosną, tym głębsze mają korzenie. Rosnąc w górę, znajdują zakotwiczenie.

Las to przestrzeń, gdzie człowiek spotyka siebie samego, w ciszy słyszy siebie. Im dłużej słucha, tym więcej wie. „Spędź trochę czasu w samotności każdego dnia”. Dalai Lama

Mądrość to „wrażliwość zatopiona w ciszy”, to spojrzenie na drugiego człowieka jak lekarz, który chce pomagać temu, kto pomocy potrzebuje, bez granic, ocen, z ufnością. To prośba o pomoc, gdy takiej potrzeba. To odpuszczanie i odpoczynek po chwilach rozpędzonych. To przyjmowanie tego, czym los obdarowuje, aby oddać innym, podać dalej. To akceptacja czegoś, co mimo że odrzucane, wiele razy wraca i puka, puka, stuka, że powiesz „tak, okej, Ty też masz rację, masz rację”. To zgoda na nową myśl, nawet jeśli z założenia nie była ona w planie. To spojrzenie z wielu perspektyw. Jak różne refleksy na wodzie. To wybory samodzielne i bez żalu. Myślenie po swojemu. To coś, co mamy z doświadczenia, przeżycia, podpatrzone w domu, od bliskich, co czujemy w głębi. Choć nie zawsze da się to zrozumieć, w głębi wiemy, co jest słuszne, co wybrać, aby być w zgodzie z samym sobą i otoczeniem. Wystarczy zatrzymać się i posłuchać.

Tekst jest krótkim zbiorem głównych przemyśleń uczestników projektu Zbliżenie.

Z wdzięcznością za Wasz udział, włożoną pracę i otwartość w dzieleniu się cząstkami siebie 🙂 Dorota

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Widzenie jest wyborem. Zbliżenie.

Dziś startuje trzecia edycja projektu fotograficzno-rozwojowego „Zbliżenie”. W trakcie tego projektu fotografujemy i rozpoznajemy w sobie SIŁY CHARAKTERU. Siły charakteru różne elementy naszej osobowości, które możemy rozwijać, aby lepiej żyć:

  • być szczęśliwszym i pewniejszym siebie,
  • osiągać zamierzone cele,
  • rozwijać relacje
  • lepiej radzić sobie z napięciem i trudnościami.

Kiedy myślisz, że coś w sobie masz, np. odwagę, możesz z tego korzystać. Bo korzystamy z czegoś, co myślimy, że mamy.

Siły charakteru to w praktyce często nowa wiedza. Nie jesteśmy nauczani ich języka. W projkecie „Zbliżenie” poznacie go, zrozumiecie i dowiedzie się, jak z niego skorzystać. Po co?

Dam taki przykład – ŻYCZLIWOŚĆ: to jest siła charakteru, element osobowości, który wiele umożliwia. Choćby w sytuacji rozczarowania – kiedy ktoś zachował się tak, że odczuwasz nieprzyjemne emocje. Na bazie takich nieprzyjemnych emocji możesz nieprzyjemnie się zachować, a w efekcie nieprzyjemnie się czuć. Bo nasze emocje i reakcje – również te w stosunku do osób na zewnątrz – zostają w nas.

Jeśli bliska ci jest życzliwość – bliższa lub dalsza, ale na pewno ją w sobie masz, w takiej sytuacji przywołaj ją w sobie. Załóż okulary życzliwości, spójrz na tę sytuację, siebie samego i drugą osobę z życzliwością i zauważ, co się zmienia w Twoich emocjach. Jak ty się zmieniasz. Jak zbliżasz się do swojego człowieczeństwa. Co umożliwi Ci spojrzenie na daną sytuację i ludzi przez okulary życzliwości. Zauważ, jak pojawia się od razu łagodność, rozluźnienie.

Czy widzisz teraz tę sytuację z szerszej perspektywy? Na pewno tak.

A wtedy najprawdopodobniej wypowiesz już inne słowa i zareagujesz inaczej niż z pozycji rozczarowania, zranienia, żalu czy innych trudnych do radzenia sobie emocji.

Mamy wpływ na to, jak patrzymy na siebie i innych ludzi.

Widzenie jest wyborem.

To, czy widzę człowieka, kruchego, omylnego ale umiłowanego, prawdziwego, czy widzę kogoś kto mnie specjalnie krzywdzi – to mój wybór. Choć nie zawsze uświadomiony.

Weźmy jeszcze przykład MĄDROŚCI. Kiedy masz trudny problem do rozwiążania, nie wiesz, w którą stronę pójsć, usiądź, spytaj samego siebie: z jakiej wiedzy i doświaczenia mogę teraz skorzystać.

Co wiem? Co mówi mi moja wiedza, mój własny osąd sytuacji?

Daj sobie czas na rozważenie. A potem zauważ, jak wpływa na Ciebie, na postrzeganie samego siebie to, że potrafisz usiaść ze sobą jak z mędrcem i skorzystać z tego, co wiesz.

Jak wpływa to na Twoje poczucie własnych możliwości i sprawstwa w życiu.

I każda z sił charakteru mogłaby być tak opowiedziana.

Zachęcam Was, abyście szukali własnych przykładów w swoim codziennym życiu. Możecie co dziennie przez chwilę to kontemplować. Na przykład co wieczór pisać dziennik swoich sił: co dzisiaj zrobiłam, co pokazuje moją mądrość, odwagę czy człowieczeństwo. Albo jakie wykazałam umiejętności opanowania swoich emocji czy samoregulacji.

Jeśli na przykład chcesz odzyskać fizyczną kondycję lub schudnąć i udaje Ci się wykazać każdego dnia wytrwałością, samoregulacją, to zauważ pod wieczór, że te siły charakteru masz w sobie i wykorzystujesz. Jeśli udało Ci się złagodzić konflikt, nawiązać z kimś dobry kontkat – zauważ swoje przywództwo, życzliwość, albo prawość. Będzie Cię to wzmacniać i pomoże zmieniać na lepsze przekonania na własny temat.

Wzmacnianie w sobie i rozwijanie sił charakteru jest związane z UWAŻNOŚCIĄ, a dzięki temu SAMOŚWIADOMOŚCIĄ. Samoświadomość pomaga lepiej korzystać ze swoich zasobów, samoregulować się, budować dobre relacje i podejmować dobre dla siebie decyzje.

Umiejętnosci związane z uważnością to:

  • Obserwowanie – to powracanie do swoich zmysłów, kontaktowanie się z nimi, przywracanie uwagi na to, co widzisz, słyszysz, czujesz, dzięki uważnej obserwacji zaczynasz zauważać to, czego normalnie nie zauważasz, np. na drodze, którą chodzisz codziennie. Przykładowo – piękno, które możesz zauważyć i zacząć doceniać. Dzięki docenianiu piękna i doskonałości, masz większe poczucie sensu, ładu, harmonii, nadziei w życiu. Co więcej, obserwowanie daje świeże spojrzenie, utrzymujesz świeży umysł, świeże spojrzenie.
  • Opisywanie – opisujemy nasze obserwacje, odczucia, emocje, myśli, wnioski. Uczymy się opisywać to, co jest w naszym umyśle. A to umożliwia wyrażanie w życiu potrzeb, emocji, propozycji. To rozwija społeczną inteligencję.
  • Samoświadomość i świadome działanie, z uwagą, obecnością – Wyobraź sobie, że ludzie będą prowadzić samochody tak, jak fotografują. Mniej wypadków? Niższa prędkość? Samoświadomość i śiadome działanie prowadzą do samoregulacji.
  • Nieocenianie i akceptacja – akceptacja tego, co widzę, czuję, nazywam to i wtedy łatwiej mi to rozpoznać i zaakceptować. A to prowadzi do niereagowania, nie-nadreagowania. Do spokoju, wybaczenia, łagodności i życzliwości.

Codziennie stajemy się kimś. Warto wiedzieć, kim chcemy być, jakim człowiekiem i jak to się w nas dzieje.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Fotografia i Piękno. O tym jak ważne jest Piękno w życiu.

W styczniu kontempluję Piękno. Zastanawiam się na tym, jak ważne jest ono dla mnie w życiu. Zapraszam i Ciebie do refleksji na temat Piękna 🙂

Piękno daje poczucie sensu, ładu i doskonałości. Wystarczy wyjść na spacer, pojechać do lasu, aby doświadczyć piękna i nasycić duszę tym, co ją karmi – nadzieją, wdzięcznością, podziwem. Myślę, że Piękno oferuje spokój. Jest jak uzdrowiciel dla umysłu zagubionego w codziennym zgiełku. Kiedy codziennie wychodzę do parku i jestem na łonie natury, spotykając drzewa i ptaki, zanurzając się na świeżym powietrzu i doświadczając doskonałej harmonii otoczenia, czuję się niemal bosko. Dotykam perfekcji.

Piękno jest związane z naszą duchowością, transcendencją, zdolnością poczucia więzi z wszechświatem i większym znaczeniem.

Jest również związane z docenianiem doskonałości.

Kilka osób, z którymi pracowałam w ostatnich tygodniach, poruszyło temat Piękna. Mówili, że dostrzeganie Piękna jest dla nich ważne, aby czuli się szczęśliwi w życiu. Podczas głębszej refleksji nad wartościami osobistymi, Piękno pojawiło się jako wspierające poczucie sensu w życiu.

Wiele osób, z którymi mam możliwość się spotykać, robi zdjęcia. Fotografowanie Piękna dostarcza im chwil zanurzenia w działaniu, które dodaje uwalnia umysł od niespokojnych myśli. Mówią, że dzięki fotografii czują się połączeni ze swoją duszą. Odnajdują w sobie flow. Pojawia się radość.

Może więc znaczenie piękna wyjaśnia, dlaczego tak wiele osób robi zdjęcia natury, ładne aranżacje w domu lub selfie, kiedy czują się wspaniale.

No i jeszcze jedno – docenianie Piękna prowadzi do rozpoznania go w sobie i innych.

Ciekawa jestem, co Tobie daje w życiu Piękno. Pomyśl. Napisz w komentarzu.

Poniżej kilka kadrów ze styczniowych kontemplacji Piękna nad Bugiem, gdzie znowu na wiosnę poprowadzę Plener Poruszony.

A jeśli chcesz zgłębić tajniki Sił Charakteru, Piękna, Doskonałości jak i innych cnót – Odwagi, Mądrości, Człowieczeństwa, … zapraszam Cię do projektu fotograficzno-rozwojowego Zbliżenie LINK.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Spokój i Radość w Domu – Moc Fotografii

Jak korzystać z naszych fotografii, aby dawać sobie chwile spokoju, radości, relaksu dla mózgu, a także wspierać dzieci i rodzinę w budowaniu emocjonalnego ładu? Zapraszam Was do poczytania o pozytywnym oddziaływaniu fotografii na naszą psychikę. Nadchodzą święta, wyjątkowo zatrzymane w domu, więc tym bardziej polecam tę lekturę. Na końcu napisałam, co zrobić, aby otrzymać dostęp do nagrania webinaru, który poprzedził ten artykuł. Życzę Wam dużo dobrego na święta, Serdecznie pozdrawiam, Dorota Raniszewska

spokoj i radosc w domu moc fotografii artykul dorota raniszewska

O pozytywnym oddziaływaniu fotografii na naszą psychikę i więzi. O tym, co dobrego może nam dać fotografia dziś w czasach niepewności, lęku, smutku, zatrzymania w domu.

Od kiedy wybuchła epidemia dużo więcej niż przedtem dzielimy się tym, co mamy, pomagamy sobie nawzajem i podnosimy na duchu. Obok do lęku epidemia wyzwoliła w nas prawdziwe pokłady hojności. Zastanawiałam się, czym ja mogłabym się podzielić, co od siebie dać, czego dziś mogą potrzebować moi znajomi i ich znajomi?

Ach tak! – pomyślałam. Fotografia jako praktyka uważności, która przywraca wewnętrzny spokój, dzienniki fotograficzne, które są regularnym źródłem pozytywnych emocji, wprowadzają rutynę i ciągłość, fotografowanie jako zabawa, która daje rodzinie chwile radości i rozwija kreatywne umiejętności. To są elementy mojej praktyki rozwojowej od już wielu lat i tym mogę się z Tobą podzielić 😊.

Skomponowałam opowieść zatytułowaną Spokój i Radość w Domu – Moc Fotografii. 25 marca poprowadziłam webinar o tym tytule. Otrzymałam moc przepięknych podziękowań. Teraz zapraszam serdecznie do artykułu! Znajdziesz tu dla siebie pięć inspiracji na nadchodzące dni i tygodnie, a być może i na dłużej.

  1. O tym, jak wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i wartości u dzieci i młodzieży dzięki zdjęciom rodzinnym

Przywołaj w pamięci dom Twoich rodziców. Prawdopodobnie na półkach, czy na komodzie stoją rodzinne zdjęcia, np. z uroczystych spotkań, wspólnych wakacji. Po co Twoi rodzice trzymają te zdjęcia na widoku? Żeby mieć Ciebie blisko, czuć Twoją obecność w domu. Te zdjęcia przywołują miłe wspomnienia. Pokazują ciągłość biografii. Przypominają o unikalności własnego życia. Pokazują wartość wspólnych przeżyć. A to daje poczucie sensu.

Co „mówią” ze ściany zdjęcia rodzinne? Mówią same dobre rzeczy, które z natury chcemy słyszeć na swój temat: Kocham Cię. Nasza rodzina jest ważna.

Dlatego mają znaczenie w budowaniu poczucia bezpieczeństwa i wartości u dzieci. Powieszone na ścianie są informacją o tym, że rodzina jest jednością, a dzieci są jej ważną częścią. Warto jest zdjęcie rodzinne wieszać w pokoju dziecięcym, aby dzieci przed zaśnięciem i po przebudzeniu widziały je jako pierwszą informację, że nie są same, ale z bliskimi. Taka informacja oznacza dla mózgu dziecka bezpieczeństwo płynące z bycia w rodzinie. Pozwalają też pielęgnować poczucie wartości, unikalności i sensu. Są  celebrowaniem życia rodzinnego.

Jak wybrać zdjęcia i kto to ma zrobić?

Najprościej byłoby zrobić to samemu. Ale jest lepszy sposób – zaangażować w to dzieci. Zaproś każdego członka rodziny do wyboru kilku zdjęć z waszych wakacji, świąt lub codzienności, które szczególnie lubią. Wspólnie możecie zadecydować o ich kompozycji i miejscu, gdzie będą wyeksponowane. Być może zrobicie jeden wspólny kolaż, a może każdy znajdzie swój kącik fotograficzny w domu.

  1. O tym, jak fotografowanie pomaga zatrzymać gonitwę myśli i zyskać spokój wewnętrzny

Wyobraź sobie, że wchodzisz na łąkę. Zacznij zauważać kwiaty, trawy, drzewa, dmuchawce, słońce, cienie, pajęczyny, kolory. Po prawej stronie wysokie drzewo. Po lewej zielony krzew. Przelatuje ptak. Słyszysz cykanie świerszczy. Czujesz zapach łąki. Podchodzisz blisko do dmuchawca, przez którego koronę prześwituje światło. Jest magicznie. A Ty fotografujesz.

A teraz wróć do świadomości, że czytasz ten artykuł i odpowiedz sobie na takie pytanie: Czy wyobrażając sobie tę łąkę i robiąc w wyobraźni zdjęcia, myślałeś o tym, co dziś jeszcze zrobić albo co ugotować na obiad?

Raczej nie! Bo fotografowanie pochłania umysł i każdy detal, za którym zaczynasz biegnąć jak za motylem, wciąga Twoją uwagę na 100%. Jesteś wtedy w stanie przepływu. To jest dokładnie to, co się dzieje w praktyce uważności. Praktyka uważności poprawia zdrowie psychiczne. To są najczęściej joga i medytacja. Okazuje się, że tak samo działa fotografowanie, bo wprowadza w stan uważności na otoczenie i na własne myśli, a przez to momentalnie redukuje stres, zatrzymuje gonitwę myśli, a przy dłuższym praktykowaniu także poprawia pamięć i koncentrację. Praktyka uważności jest praktyką spokoju.

Robienie zdjęć to też regularne źródło pozytywnych emocji. Przynosi zadowolenie, poczucie spełnienia, bo robiąc zdjęcia człowiek pozostaje w kontakcie ze sobą, wychodzi do świata, przekracza granice zamknięcia we własnych myślach i w efekcie wyraża coś od siebie w twórczy sposób.

Jak zacząć praktykować spokój poprzez fotografowanie?

Wystarczy, że codziennie w domu poświęcisz na to dwadzieścia minut do pół godziny. Możesz mieć stały temat na jakiś czas a potem go zmienić. Na przykład: „światło”. „Słońce” jest też wspaniałym tematem, jeśli potrzebujesz odzyskać radość, energię, dobry nastrój lub złagodzić depresję. Kiedy fotografujesz Twój umysł jest na tyle pochłonięty oglądaniem i tworzeniem, że uwalnia się na chwilę od niepokoju, odzyskuje swobodę i pojawia się poczucie harmonii i sensu.

  1. O tym, jak w prosty i kreatywny sposób wykorzystać fotografię do wspólnej zabawy, która daje dużo radości

Jak każdy człowiek Ty też posiadasz w sobie zdolność tworzenia. Możesz ją rozbudzać i rozwijać. Fotografia dostarcza wielu sposobów, aby odkrywać swoją kreatywność, wzmacniać wiarę w swoje zdolności, czerpać przyjemność z bycia twórczym. Tak po prostu dla przyjemności, bez „muszę”, „potrafię”, pozwalając sobie na bycie amatorem. To też sposób, aby nauczyć się odkrywać piękno.

Jak to zrobić i od czego zacząć?

Zaproś rodzinę do wspólnej zabawy w „Foto Kształty”. Ustal temat i zaproponuj, że wszyscy mają 10 minut na zrobienie serii zdjęć na wybrany temat. Przykładowo tematem może być: „maleństwo”, „fioletowe”, „zakręcone”. I tak dalej. Nie trzeba wychodzić z jednego pokoju, aby znaleźć setki ciekawych pomysłów i kadrów. Kiedy już każdy zrobi zdjęcia, niech wybierze jedno, które uzna za najciekawsze albo najlepsze. A potem już można je wspólnie oglądać i podziwiać pomysłowość każdego. Ważne, aby nie oceniać zdjęć ani nie porównywać. Liczy się unikalny pomysł i udział w zabawie.

  1. O prowadzeniu dziennika lub kroniki, aby zyskać poczucie sensu i że osiągasz coś wyjątkowego

Fotografia może być też sposobem na odzyskanie poczucia sensu i ukierunkowania – czyli osiągania czegoś wartościowego w miarę upływu czasu. Chodzi tu o prowadzenie foto-kroniki czy foto-dziennika. Wiąże się ono z realizacją zadania i konsekwencją w czasie, z odkrywaniem tego, że potrafisz się na czymś skupić, coś sobie postanowić i to zrealizować. Jeśli będziesz przez 21 dni prowadzić jakiś foto-dziennik, zyskujesz szansę, aby poczuć więcej sensu i ukierunkowania w Twoim życiu. Potrzebne są do tego małe ale codzienne kroki, bez nadmiernego wysiłku i obciążenia.

Jak to robić?

Wybierz taki temat foto-dziennika, który będzie dla Ciebie wartościowy w najbliższym czasie. Jeśli na przykład potrzebujesz nauczyć się dbać o siebie, możesz codziennie rano wyszykować się z dbałością o wyjątkowy wygląd i zrobić sobie zdjęcie. Przy każdym zdjęciu zapisz jak się czujesz, kiedy widzisz siebie i co ci się podoba. Wyobraź sobie, jak się będziesz czuć po 21 dniach z taką serią zdjęć i afirmacji na swój temat! Innym pomysłem w tym samym temacie jest pięknie skomponowany i podany posiłek. Jeszcze innym tematem, jeśli na przykład szukasz więcej doceniania codzienności, jest pogoda za oknem i opisy tego, jak dziś pachnie powietrze, jaka jest pogoda, jak śpiewają ptaki.

Jak z tego skorzystać w domu z rodziną?

Wyznacz domowych kronikarzy od różnych tematów: gotowanie, portrety domowników, rozwijanie się wiosny. I tak dalej.

  1. O wspólnym oglądaniu zdjęć

Niby prosty temat a jednak wyjątkowy. Usiądź z domownikami, z dziećmi i zacznij opowiadać historie do zdjęć. Bo kiedy oglądamy domowe albumy, przeglądamy zdjęcia, które są naszą historią, rodzi się poczucie więzi i wyjątkowości. Opowieści wciągają, angażują, ciekawią. Stajemy się dla siebie nawzajem kimś z historią. Zachęcam Ciebie nie tylko do oglądania zdjęć, ale też do opowiadania historii, które się za nimi kryją. Na przykład, za zdjęciem z jakieś podróży, z imprezy na studiach, z narodzin Twojego dziecka.

Mam nadzieję, że moja opowieść „Spokój i Radość w Domu – Moc Fotografii” była dla Ciebie inspirująca. Możesz się nią podzielić z innymi. Jeśli chcesz mnie jeszcze o coś dopytać, napisz do mnie lub zadzwoń.

Jeśli chcesz otrzymać dostęp do pełnego nagrania webinaru, kliknij tutaj: proszę o LINK do webinaru

Życzę Ci wszystkiego dobrego ❤️

Dorota Raniszewska * dorota@obrazwcoachingu.pl * tel. 608 793 352

 

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

„To zdjęcie mnie dopinguje…” – o wartości obrazu i fotografii w coachingu na portalu coachingwpolsce.pl

Na portalu coachingwpolsce.pl w najnowszym artykule napisałam o wartości, wadze i istocie pracy z fotografią w procesie coachingu. Link do artykułu: TUTAJ

Zaczyna się tak:

Od ostatniej sesji biegałam trzy razy, mam to na zdjęciu i ono mnie dopinguje.” – jedna z klientek w life coachingu.

Jakie znaczenie dla coachingu może mieć obraz i fotografia, skoro w coachingu bardzo ważne jest słowo? Coach „Wspaniałe Ucho”, to ten, który jest obecny, świadomie słucha, słyszy. Słyszy słowa, oddechy, westchnięcia. Słyszy ciszę. Wsłuchuje się w klienta. I zadaje mocne pytania.

Obok siedzi klient, który zagląda do swojej duszy, wsłuchuje się w siebie. Wielką wartością coachingu jest właśnie to, że człowiek może wsłuchać się w siebie i zostać wysłuchanym.

Ale tam w głębi jego duszy jest też wiele obrazów. Bo nasza pamięć długotrwała zapisuje gros informacji pod postacią obrazów. Bo nasz język posługuje się obrazem jako metaforą, aby wyjaśnić skomplikowane lub abstrakcyjne pojęcia, odczucia i emocje. Klient, kiedy myśli i szuka odpowiedzi, często widzi obrazy. Przykładowo coach pyta: Kim wtedy jesteś? A klient odpowiada, że unosi się jak ptak na skrzydłach wolności, albo że śmiało podąża swoją drogą. […]

 

Bardzo serdecznie zapraszam do najnowszej inspiracji! Dorota Raniszewska

Zwykły wpis
Człowiek jest jak drzewo
Uncategorized

Człowiek jest jak drzewo

W październiku jestem co dziennie na porannym spacerze w parku. Robię zdjęcia drzewom. Drzewo daje poczucie zatrzymania i bezpieczeństwa. Inspiruje mnie. Symbolizuje życie, siłę, trwanie, rodzinę. A sylwetki drzew są jak ludzie. Wyrażają emocje. To pochylone ‚czuje’ się inaczej niż strzeliste, które sięga nieba. Inne odczucia budzi stary masywny dąb a inne śnieżnobiała, smukła brzoza. Poprzez fotografie drzew można opowiadać o sobie. Człowiek jest jak drzewo, wrośnięty w ziemię i koroną zwrócony ku niebu. Im bardziej ugruntowany, tym wyżej rośnie. Potrzebuje korzeni – wartości, aby podejmować słuszne decyzje. Potrzebuje pnia – kręgosłupa odpornego na złamania. Oraz całej sieci relacji – gałęzi, dzięki którym istnieje. Jesteśmy połączeniem wszystkiego, co otrzymujemy od innych i innym dajemy.

Człowiek jest jak drzewo

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis