Uncategorized

Od wyobraźni do pewności siebie

Codziennie żyję z ogromną wdzięcznością za pracę, za dziesiątki godzin spędzonych razem na sesjach online i przez telefon, za pozytywną energię i chęć wspólnej pracy mimo, że spotykamy się wirtualnie. Każde spotkanie wzmacnia. ☀️

I usłyszałam tak wiele razy słowa o znakach zapytania, niepewności ale też o potrzebie odcięcia się od tego, co powoduje niepewność. O pragnieniu, aby pozostać sobą.

Dlatego dziś : Od wyobraźni do pewności siebie.

Napisałam ten tekst, bo na co dzień działamy balansując pomiędzy emocjami a myślami. I warto jest pamiętać, że one mają na siebie wpływ. Ale też sami możemy na nie wpływać – zarówno na myśli, jak i emocje.

To, co nam się przydarza tak naprawdę, to przede wszystkim uczucia, odczucia i wrażenia. Resztę kreuje umysł – myśli przeróżne, lęki, fantazje. Nasza wyobraźnia to potęga. Potrafi stworzyć coś, czego nie ma. I wtedy to staje się możliwe. Pojawia się szansa, że zaczniesz tą myślą żyć.

Jaka jest siła wyobraźni? Tworzy „sny o piękniejszej rzeczywistości, a czasem doprowadzi tam, gdzie by trzeźwa myśl nigdy nie trafiła” („O szczęściu”, Tatarkiewicz). Kiedyś wyobraźnia podsunęła ludziom wizję lotu w przestworzach – jak ptaki. Dedal z Ikarem skonstruowali skrzydła z piór sklejonych woskiem. Leonardo da Vinci zaprojektował maszyny do latania. W XVIII wieku w powietrze wzniósł się balon a w 1969 roku człowiek wylądował na Księżycu.

Taka jest moc wyobraźni.

Taka jest moc myśli, że coś może się zdarzyć.

Ale sama wyobraźnia to nie wszystko. Potrzebna jest wiara w siebie. Przekonanie, że:

  • Potrafimy coś osiągać.
  • Potrafimy być konsekwentni w dążeniu do celu.
  • Mamy niezbędne umiejętności.

Kiedy połączymy wyobraźnię z pewnością siebie, możemy coś upragnionego realizować. Wtedy zaczynamy kreować swoją rzeczywistość. To nie musi być związane z lotem na księżyc, ale po prostu z tym, jak chcemy żyć na co dzień:

Jak zaczynać dzień.
Co robić w życiu.
Jak wyglądać.
Jak się czuć.

Jednak życie po swojemu samo z siebie nie zaistnieje. Potrzebujemy wiedzieć, co jest dla nas ważne i co jest naszym darem. Uświadomienie sobie własnych sił charakteru i umiejętności pomaga lepiej z nich skorzystać i przełożyć na codzienne funkcjonowanie.

Jednym z dobrych nawyków jest skupiać się na tym, co mamy i jest dostępne.

Budować swój komfort wokół tego, co już wiemy i potrafimy. Bo to daje konkret. Zatrzymuje w życiu realnym. Hamuje gonitwę myśli.

Szczególnie, że social media dają nieograniczony dostęp do nowych inspiracji i możliwości, jednak te uruchamiają poczucie braku, niekompletności, porównywanie się i często blokują śmiałość.

A pewność siebie może istnieć tylko wewnątrz nas. Podążać za nią, to nie dać się zagłuszyć szumem z zewnątrz.

W praktyce pewność siebie zależy od konsekwentnej realizacji swojej drogi, od kolejnych kroków, rutyn. Nie musi być szybko. Wystarczy, że będzie codziennie. Każdy dzień, kiedy udaje się nam zrobić to, co planowaliśmy, stawiając granice rozpraszaczom, przynosi satysfakcję i wzmacnia nas.

Podsumowując, aby pokierować swoim życiem w zgodzie ze sobą:

🌱 Wyobraź sobie, jak chcesz żyć.

🌱 Sprawdź, co już masz, dostrzegaj swoje mocne cechy i talenty, dorobek.

🌱 Sprawdź, czego jeszcze chcesz, a czego nie chcesz, miej swój osąd, oddzielaj to, co jest Twoją wartością a co jest przekonaniem z zewnątrz.

🌱 Miej świadomość swoich emocji, uczuć. Pamiętaj, że kierują Twoimi działaniami więc staraj się je rozumieć i opanowywać. Reguluj siebie samego.

🌱 Doradzaj sobie samemu, wykorzystując własne doświadczenie i wiedzę, aby lepiej zrozumieć całościowy obraz Twojej sytuacji i potrzeb.

🌱 Rób to, co Ci podpowiada Twój wewnętrzny głos i nie zniechęcaj się przez zewnętrzne szumy. Będąc realistą, nie pozbawiaj się optymizmu, utrzymuj wiarę, że uda Ci się jeśli będziesz sobie wierny.

🌱 Działaj konsekwentnie w tu i teraz, trzymaj się swoich celów mimo przeszkód czy chwilowych zniechęceń – mów sobie: to zniechęcenie minie, ja wiem, czego mi potrzeba w życiu.

🌱 Żyj w rytmie.

Wszystkiego dobrego.

Dorota Raniszewska

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Pozostać sobą – „mimo wszystko”

☀️Właśnie zakończyłam 6-tygodniowe szkolenie ‚Fotografii w Coachingu‚ ONLINE. Po raz pierwszy poprowadziłam cały program w przestrzeni wirtualnej.

Zebrałam podsumowanie, co dała ‘przesiadka’ na Zoom:

🌱Rozłożenie szkolenia w czasie wniosło rytm i powtarzalność oraz zapewniło realizację celu w dłuższym okresie. Tak! Rytmiczna realizacja wniosła spokój, satysfakcję i nadzieję w chwili ogromnej zmiany i niepewności.

🌱Łatwiej jest uczestnikom wpleść podzielone na moduły szkolenie w rytm codziennego życia i pracy.

🌱Podział na cotygodniowe moduły umożliwił wprowadzenie prac pomiędzy sesjami. Część z nich nie byłaby możliwa do zrobienia w trybie kursu non stop. Dzięki temu program jest teraz bogatszy i daje uczestnikom możliwości aktywnego eksperymentowania pomiędzy sesjami.

🌱Było więcej czasu na przeżycie i przyswojenie nowej wiedzy oraz refleksję pomiędzy spotkaniami.

🌱Jako prowadząca mam możliwość, aby w większym stopniu odnieść się do indywidualnych potrzeb uczestnika, bo mam czas pomiędzy sesjami, aby je powiązać w ścieżkę tematyczną dobraną dla osoby.

🌱Sama mam więcej czasu na refleksję i spisanie notatek, wniosków, lessons learnt, a także kodyfikowania na bieżąco nowej wiedzy.

🌱Podczas sesji powstaje jej nagranie i to jest ogromna wartość dla uczestnika. Nagrywam oczywiście za zgodą, dając wybór czy nagrać. Potem przesyłam pliki audio – są lżejsze niż video i można je odsłuchać w dowolnym momencie. Nawet w wolnej chwili na spacerze, bo nie wymagają skupienia wzroku.

🌱 Wg wytycznych ICF (International Coaching Federation) przesiadka na online wymaga zachowania proporcji 50/50 między czasem szkolenia synchronicznym a niesynchronicznym. Udało mi się zachować 90-100% synchroniczności. Praca między sesjami była dodatkowa. Piszę o ICF ponieważ moje szkolenie jest aprobowane przez ICF więc zmiany w programie, których dokonuję, muszą być zgodne z wytycznymi.

Sytuacja na początku marca skłoniła mnie, aby z dnia na dzień wprowadzić coaching i szkolenia online. Byłam na etapie zbierania się dwóch grup szkoleniowych z ‚Fotografii w Coachingu‚ – zarówno polskiej jak i międzynarodowej, dwóch grup w programie coachingu grupowego i kilku procesów z klientami indywidualnymi. To było spore wyzwanie do ogarnięcia. Adrenalina i ekscytacja. Nie było czasu się bać 😉

Klientom zaproponowałam wybór: działamy online jako grupa lub przesuwamy termin na lato/ jesień wspólnie go ustalając, przy czym jeśli ktoś chce rozpocząć już, oferuję pracę indywidualną online. Czyli wyłoniły się trzy opcje współpracy. I to jest nowość, rozwój. Już w marcu kilku uczestników, jak i obie grupy w coachingu grupowym zdecydowały się na pracę na Zoom.

Bodziec do przetrwania był tak silny, że samo się nam nauczyło, jak pracować w wirtualnych pokojach. Nie zdążyliśmy tego zaplanować, po prostu zaczęliśmy to robić. Niektórzy uczestnicy obawiali się, ale chęć kontynuacji była silniejsza. Pomagaliśmy sobie nawzajem.

Niektórzy zdecydowali się poczekać na potem – i to też jest dobrze. Wszystko zdążymy zrobić. Mamy czas. Wreszcie możemy to powiedzieć, że mamy czas.

Warto jest – szczególnie w czasie nagłych i głębokich zmian, dostrzegać nowe możliwości, które pojawiają się tu i teraz, jak i te, które znikają, być może na jakiś czas a może bezpowrotnie. Być na bieżąco ze sobą, mieć otwartą głowę. Rozmawiać. Proponować. Pytać. Słuchać. Wspólnie wypracowywać nowe rozwiązania.

A dzięki temu dbać o pewność siebie. Pewność siebie w życiu codziennym i w wyborze własnej drogi.

Pewność siebie to wiara w to, że coś potrafię i mam możliwości osiągać to, czego pragnę. Zależy od wielu czynników takich tak akceptowanie siebie, klarowność i ukierunkowanie, odwaga i dyscyplina. Na co dzień w takim praktycznym podejściu, bardzo zależy od konsekwencji w realizacji swojej drogi, od wyboru codziennych kroków, rutyn, praktyk. Od rytmu, w jakim żyjemy i pracujemy. Od bycia swoim własnym punktem odniesienia. Od słuchania siebie, nie tylko innych. Od filtrowania opinii z zewnątrz.

Aby pozostać sobą. „Mimo wszystko” – jak mówiła boska Sarah Berhardt, francuska aktorka, legenda teatru z przełomu XIX i XX wieku.

Dorota Raniszewska

Na zdjęciu: fragmenty pracy domowej uczestniczki oraz my podczas sesji. 🙏

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis