Uncategorized

Dlaczego dzieci grają w Pokemony?

Zapytałam o to mojego 13-letniego syna.

pokemon-go

M: Aplikacja „Pokemon Go” była ogromnym odejściem od schematu, ponieważ nie powstała wcześniej żadna inna taka gra, która by zmuszała ludzi, nie tylko dzieci, bo nie tylko dzieci są zainteresowane tą aplikacją, do wyjścia poza dom, do chodzenia po świecie, łapania Pokemonów i jeszcze dochodzi do tego ten fakt, że wcielasz się w rolę łowców Pokemonów. To jakby Ty jesteś pierwszoplanową postacią, i chodzisz po świecie. Żadna taka aplikacja przed Pokemonami nie powstała, nie było takiego pomysłu w aplikacjach. Wszystkie inne aplikacje czy prawie wszystkie na telefony polegały na tym, że miałaś jakąś grę na telefonie i cały ten świat gry był zamknięty w tym jednym małym urządzeniu. A tutaj w aplikacji Pokemon Go cały świat to jest gra. Żeby łapać pokemony, musisz przemieszczać się po świecie. I dlatego myślę, że Pokemony tak szybko stały się tą „plagą”.

Ja: Czy to jest tak, że ten świat zewnętrzny, aby był atrakcyjny dla młodego pokolenia, musi mieć rzeczy, które można znajdować, i że to znajdowanie jest jak w grze, kiedy się zdobywa punkty? Świat przecież wygląda tak, że można iść w przestrzeń, zwiedzać, szukać ciekawych drzew, budynków, miejsc, i też się w coś takiego bawić, tyle że nie zdobywa się punktów.

M: Tak ale tutaj chodzi o pewne poczucie satysfakcji. Wiele osób odczuwa satysfakcję na przykład ze złapania takiego stworka czy jakiegoś rzadkiego Pokemona, czy po prostu zwykłego Pokemona. Ta aplikacja mimo swojej prostoty, bo polega ona głównie na zbieraniu Pokemonów, trenowaniu ich i walczeniu z Pokemonami innych graczy, i to jest to cały sens tej gry, to przez to, że gra wymaga poruszania się po prawdziwym świecie, i w pewnym stopniu jest połączeniem tego świata bajkowego ze światem realnym, to wciąga.

Z rozmowy z synem, spacerem po Warszawie, październik 2016 r.

Zwykły wpis
Coaching

Dlaczego nastolatki nie rozmawiają z rodzicami?

Zapytałam mojego 13-letniego syna:

Ja: Dlaczego nastolatki nie rozmawiają z rodzicami, bywają niemili, albo wulgarni?

nastolatek-i-rodzicM: Jak ktoś ogląda na Youtubie takich Youtuberów, a ci mają często wulgarny język i styl, to stara się ich naśladować. Często nie wiedząc, że to, co mówią Youtuberzy i jakimi się pokazują, to nie jest ich prawdziwy obraz. Ale wizerunek, który tworzą na potrzeby zbierania fanów na YouTubie. Druga rzecz, to że ci Youtuberzy zakładają grupy na Facebooku. Często te grupy promują hejt. Na przykład jest taka grupa … i tam wszystko jest hejtowane. Wtedy taki młody człowiek, jeśli nie ma przeciwwagi w domu, zaczyna naśladować takie zachowanie, bo może dzięki temu szybko uzyskać akceptację kolegów. Pokazuje, że ma jaja. I nie rozumie, że to wcale nie o to chodzi, bo robienie krzywdy komuś jest złe. Ale jak nie ma tej akceptacji w domu, bo rodzic mu nie daje poczucia akceptacji, nie ufa mu, nie akceptuje potrzeb dziecka, to dziecko traci zaufanie do rodziców i szuka akceptacji na zewnątrz. Na zewnątrz wśród kolegów łatwo jest taką akceptację uzyskać. Wystarczy właśnie być wulgarnym, pomniejszać wartość innych osób i wtedy inni się boją takiej osoby, poważają ją. W domu dziecku jest dużo trudniej uzyskać taką akceptację, szczególnie jeśli rodzice krytykują dziecko za jego zainteresowania, bo na przykład nie rozumieją, że ono coś ciekawego znajduje w internecie albo że lubi grać w gry tylko od razu to krytykują, albo po prostu nie są zainteresowani.

Młodzi ludzie potrzebują jakiegoś autorytetu. Jeśli rodzice nie są tym autorytetem albo nie stanowią przeciwwagi dla otoczenia, to oni przyjmują takie złe postawy i sposób bycia.

Ja: Czy można odbudować więź?

M: Trudno jest odbudować więź w domu. Bardzo trudno. Najpierw potrzeba odzyskać zaufanie. Rodzic musi się zainteresować i zrozumieć potrzeby dziecka i je spełnić. A potem dopiero można zmieniać zachowanie na lepsze. Ale to jest już bardzo trudne. Zależy jak bardzo dziecko straciło zaufanie do rodzica. Jeśli całkiem jest w dołku, to to jest bardzo trudno. Rodzic z powrotem musi pokazać dziecku, że ono jest przy nim bezpieczne. Dopiero potem może odbudować się wzajemna empatia, tolerancja, szacunek.

rozmowy-z-synem-spacerem-po-warszawie

 

Z rozmowy z synem, spacerem po Warszawie, październik 2016 r.

Zwykły wpis