Uncategorized

Odwaga jest siłą charakteru. Nie ma życia bez odwagi ale nie ma też życia bez lęku.

W ramach cyklu o SIŁACH CHARAKTERU, który rozpoczęłam w lipcu, zapraszam do głębszej refleksji na temat ODWAGI. Ten rok jest szczególny, jeśli chodzi o jej doświadczanie. Od marca towarzyszyło nam wiele lęków i niepewności. To one właśnie uruchamiają odwagę. Dobrze się o tym przekonaliśmy w ostatnich miesiącach przekraczając bariery, jakich dotychczas nie przekraczaliśmy – chociażby w odniesieniu do funkcjonowania w świecie online. Odwagą jest działać, wychodzić do świata i ludzi, realizować swoje cele, żyć i rozwijać się, uczyć nowych rzeczy w sytuacji niepokoju, zawieszenia i zmieniającej się rzeczywistości.

Nie ma życia bez odwagi i nie ma życia bez lęku.

Mamy zbyt wiele ważnych i wartościowych rzeczy, aby nie odczuwać obaw przed ich utratą. Największe lęki dotyczą naszych najcenniejszych skarbów: zdrowia, życia, dzieci, poczucia bezpieczeństwa, pracy, dobrego wizerunku, majątku. Znaczą o naszej zasobności. I dopóty dopóki mamy co stracić, obawiamy się. Choć lepiej jest skupiać uwagę na tym, co robić, aby zachować cenne dla nas wartości w życiu.

Bardzo zachęcam, aby pomyśleć i uświadomić sobie:

  • Czy skupiasz uwagę na martwieniu się, że możesz stracić coś, co już masz?
  • Czy skupiasz uwagę na robieniu tego, co pozwoli zachować i rozwijać, co masz oraz cieszyć się tym każdego dnia?

Odwaga to temat, który budzi emocje. Często są to emocje trudne, bo pojawiają się w reakcji na myśl, że „brak mi odwagi”. Jednocześnie to coś, co wiele osób chce rozwijać w sobie. Aby lepiej poczuć w sobie odwagę, nie trzeba nadludzkich czynów.

Odwaga jest jedną z naturalnych sił ludzkiego charakteru. Ukazuje się poprzez to, jak nie kurczysz się z powodu obaw czy strachu, ale dzielnie stoisz przy swoim i mówisz, co uważasz za słuszne i zgodne z Tobą. Tak naprawdę odwaga jest obecna w życiu na co dzień i objawia się poprzez codzienne staranie, działanie, tworzenie, inicjowanie, organizowanie. Zauważ odwagę w tym, że żyjesz i myślisz samodzielnie. Szczerze mówisz innym, co myślisz. Albo zachowujesz ciszę, nie reagując nadmiernie. Odwaga przejawia się w byciu sobą, autentyczności, wierności swoim wartościom. Jest wiele takich sytuacji w życiu codziennym, pracy, domu, w kontaktach ze znajomymi.

Odwaga to też wytrwałość i doprowadzanie do końca rozpoczętych spraw. Mimo napotykanych trudności, obaw czy relacji, które nie zawsze są wspierające, umiemy się koncentrować na swoich zadaniach, aby je realizować i doprowadzać do końca. Stawiamy czoła wyzwaniom, takim jak porozmawiać z kimś szczerze, powiedzieć swoje zdanie, odmówić, poprosić o pomoc. Podejmujemy decyzje, aby pewne sprawy zakończyć lub rozpocząć. Wiele jest przykładów w naszej postawie i podejmowanych działaniach, które świadczą o odwadze.

Towarzyszą jej też energia, witalność, wigor, entuzjazm. Zazwyczaj kiedy mamy więcej energii, pozytywnych myśli i doświadczeń, odczuwamy większą pewność siebie i śmiałość.

Odwaga jest obecna w naszym życiu naturalnie. Pytanie, jak możemy z niej więcej korzystać.

Pierwszy krok to zacząć ją w sobie dostrzegać. Zmienić własną opowieść o sobie. Bo to, jaką opowiadamy o sobie historię, determinuje, kim się stajemy. Tworzymy swoje własne biografie na bazie naszych wewnętrznych dialogów. Utrwalając sobie w głowie myśli o byciu lękliwym, skazujemy się na odczuwanie lęku. Zauważając w sobie odwagę, dajemy sobie szansę, aby więcej z niej w życiu korzystać. Naprawdę warto jest świadomie zauważać swoje codzienne akty odwagi i nazywać je w ten sposób. Spostrzegać i doceniać swoją wytrwałość, konsekwencję, upór, wychodzenie do świata, inicjowanie rozmów i działań. Nauczyć się myśleć osobie w sposób, który nas wspiera.

A jeśli lęk zaczyna dochodzić do głosu, potraktuj go jako wezwanie do działania. Bo to działanie zmniejsza napięcie, stres, strach. W ich miejsce pojawia się poczucie pewności, satysfakcja z wykonanego zadania, wyciszenie, uspokojenie.

Odwaga to nasza naturalna reakcja na potrzebę działania. I tego doświadczamy w okresie pandemii.

Jak napisała jedna z uczestniczek projektu fotograficzno-rozwojowego „Zbliżenie”, który prowadziłam w czerwcu-lipcu:

To było zdjęcie na wysokości, weszłam tam i wtedy przypomniało mi się, że boję się. Bała się córka razem ze mną. Pierwsze przejście przeszliśmy powolutku razem, to było długo. Potem oddałam ją mężowi, a mnie zostawili z moim strachem. Z każdym następnym etapem było łatwiej i już nie myślałam o tym, że się boję. Ale byłam sama, z myślą, że im jest dobrze i są bezpieczni. W jakimś momencie, gdy ludzi było mniej, poprosiłam, by koleżanka zrobiła mi zdjęcie, bo wiedziałam, że chcę o tym porozmyślać. Odwaga pojawia się z czasem, z każdym następnym krokiem do przodu. Wiem, że wszystkie rzeczy, które mnie przerażały na początku, zrobiłabym jeszcze raz. Bo chcę iść do przodu, widzieć i doświadczać nowe.
Olena Herasym https://kobiecyfotograf.pl

Jeśli myślisz konstruktywnie, pozytywnie, jest Ci łatwiej żyć i podejmować decyzje. Być może wtedy wiele spraw, które uważasz za wymagające szczególnej odwagi, okaże się bardziej dostępnymi. Pamiętaj, że dzięki trudnościom i wyzwaniom dowiadujemy się, na co nas stać. Poznajemy swoją siłę. Niech to inspiruje do myślenia o sobie pozytywnie.

A wobec lęku i niepokoju o przyszłość, mów sobie: JESTEM

Podążaj za myślą: „jestem”, „działam”, „żyję”, „radzę sobie”.

Polecam kilka własnych praktyk, aby rozwijać pewność siebie, śmiałość, odwagę. Przyjmij je jako inspirację. Zapraszam Cię do wypróbowania. Zachęcam Cię do praktykowania. Do słuchania własnego głosu. Życzę patrzenia z odwagą na samego siebie. Dorota Raniszewska

Praktyka 1 „Poranne JESTEM” – Kiedy obudzisz się rano, zanim wstaniesz z łóżka, pomyśl „JESTEM”. A następnie zauważ, że od wielu już lat, miesięcy, dni „jesteś”. I przywołaj w myśli jedną ważną rzecz, którą tego dnia masz do zrobienia. Pomyśl, że ją zrobisz i to jest Twoje „jestem”, „mimo wszystko”. Obserwuj, co wtedy czujesz.

Praktyka 2 „Wspomnienie odwagi” – Wieczorem przed snem, przypomnij sobie w pamięci, co dziś zrobiłe/aś. Spójrz na to, jak na przejaw własnej odwagi. Rób takie podsumowanie co wieczór – to zajmuje kilkanaście sekund. Uświadamiaj sobie, jak się czujesz, kiedy o tym myślisz z dnia na dzień. Zauważaj w sobie zmianę. Doceniaj to, co robisz, nawet jeśli to wydaje Ci się małe. Zaakceptuj to, przyjmij, jak prezent, którego nie oceniasz po rozmiarze.

Praktyka 3 „Otwarta postawa” – Stań i otwórz swoje ciało – ramiona, klatkę piersiową, czoło, skronie, oczy. Rozluźnij ciało i pozwól sobie, aby w tym rozluźnieniu chwilę być. Poczuj, jak ciało rozluźnia się, a lęk odchodzi. Pomyśl „JEST DOBRZE”. Możesz tak robić wiele razy na dzień, zawsze kiedy zaczynasz odczuwać lęk, znużenie, spadek energii. Potem możesz wyjść na krótki spacer.

Praktyka 4 „Uziemienie” – Codziennie wyjdź na ziemię, trawę i chodź bez butów, siadaj na ziemi, kładź się na ziemi. Uziemiaj się i buduj w sobie poczucie kontkatu z ziemią, podstawą, gruntem. Czerp energię z ziemi. Bądź jak drzewo, które im wyżej rośnie, tym bardziej potrzebuje się ukorzeniać.

Mam nadzieję, że ten artykuł jest dla Ciebie inspiracją i wnosi nowe spojrzenie na odwagę i lęk. Zapraszam Cię do śledzenia kolejnych odcinków tej serii artykułów o sile charakteru, które będą ukazywały się tu co miesiąc.

Tekst i zdjęcia: Dorota Raniszewska

Warszawa, 24.08.2020

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Duchowość jest siłą charakteru

Witaj w wakacje! Nareszcie mamy więcej swobody.

Mam poczucie, że tegoroczne lato jest szczególne, bo za nami długi czas lockdown’u. Odczuwam ogrom wdzięczności i podziwu za przetrwanie naprawdę trudnego okresu izolacji i wielką radość z wakacji. Jednocześnie jest we mnie dużo nowych refleksji o sile ludzkiego charakteru, o człowieczeństwie i prawości, odwadze i pokorze, mądrości i opanowaniu w życiu. Dlatego rozpoczynam pisać cykl o SILE CHARAKTERU – to temat, który wprowadza pozytywne spojrzenie na człowieka jako zasobnego i obdarzonego naturalnym darem. Kiedy zrozumiesz, co jest Twoim darem, zyskasz większą moc, klucz do pogodzenia się z sobą, docenienia swojej unikalności i wykorzystania jej w życiu.

Co czyni Twój charakter silnym? Co jest źródłem Twojej osobistej mocy? Co sprawia, że masz pozytywne nastawienie do siebie, życia, świata, np. codziennie budzisz się z nadzieją i ciekawością? 

Być może zadaję trudne pytania. Bo dużo częściej nasze myśli biegną w stronę słabości i braków. Mamy nabytą łatwość w myśleniu o tym, czego nam brakuje, czego nie potrafimy, co z nami jest „nie tak”. Wysiłku wymaga pozytywne myślenie. Często jest mylone z naiwnym myśleniem. Tymczasem pozytywne spojrzenie na rzeczywistość i siebie samego dodaje dobrej energii i motywacji. Jest kwestią wzięcia całkowitej odpowiedzialności za siebie.

Na siłę ludzkiego charakteru składa się wiele elementów, jak na przykład mądrość, odwaga, prawość. Jest wśród nich też duchowość. 

Zapraszam do nowego spojrzenia na DUCHOWOŚĆ.

Duchowość ukazuje się w naszej codzienności poprzez to, jak bardzo odczuwamy wdzięczność i ją wyrażamy, jak bardzo potrafimy zachwycić się i docenić życie. Na ile mamy w sobie nadziei i wiary w przyszłość, optymizmu, dobrego humoru i uśmiechu, którym obdarowujemy samych siebie i innych ludzi. Jest też związana z poczuciem sensu, misji i głębokiej wiary w sens istnienia. Ważne jest to, że możemy ją w sobie pielęgnować i rozwijać.

Po co rozwijać duchowość? Aby odkryć swoją zasobność, piękno i odporność, która pozwala nam trwać w nadziei, rozwijać wciąż nowe plany, wierzyć w ich sens i powodzenie. Aby doświadczać w życiu zachwytu i wdzięczności, które dają nam radość. Sztuką jest cieszyć się. Sztuką jest też doceniać to, co oferuje nam świat. Kierować uwagę na dary, które otrzymujemy od życia. Rozwijać w sobie to, co nas buduje, a nie niszczy. Myśli i nawyki, które sprzyjają poczuciu szczęścia. Pielęgnując w sobie myśli, które dają siłę, rozwijamy w sobie nawyki pozytywnego nastawienia do świata, życia, innych osób i siebie samych.

Proponuję ćwiczenie obserwacji, które przywraca pozytywne samopoczucie:

Usiądź, rozluźnij ciało i zacznij obserwować przyrodę. Popatrz, jak płyną chmury, kołyszą się trawy. Posłuchaj, jak szumią drzewa i rzeka. Jak komponują się barwy świata dookoła Ciebie. Warto zatopić się w tej obserwacji na dłuższą chwilę. A kiedy skończysz, zauważ, jak odczuwasz w sobie harmonię, spokój, poczucie sensu. Wyciągnij dla siebie wnioski.

Bardzo polecam taką praktykę na co dzień. Szczególnie rano, przy jednoczesnym skupieniu się na oddechu i powtarzaniu w myśli słowa „Jestem”. I też moim Klientom proponuję różne sposoby obserwacji siebie i przyrody równolegle do celu rozwojowego, nad którym pracujemy. Wierzę bowiem, że duchowość jest nam potrzebna do życia w pełni. Jest częścią ludzkiej natury i pomaga osiągać w życiu równowagę i zdrowie. Sprawia, że odczuwamy szczęście.

Duchowość to siła charakteru związana z poczuciem sensu, nadzieją, wdzięcznością.

Duchowość jest też związana z cielesnością, zmysłami, odczuwaniem obecności w świecie. Mam wrażenie, że dotykam misterium świata i przyrody, kiedy chodzę boso po trawie, siedzę w słońcu, które ogrzewa twarz, pływam w jeziorze. Każdy może mieć inny moment odczuwania magii połączenia z naturą. I trudno jest wyjaśnić, jak to się dzieje, że w takich chwilach odczuwamy pełnię bycia. Ale często tak jest. Momenty całkowitego zespolenia z przyrodą dają spełnienie poprzez jednoczesne odczuwanie duchowości i bycia w ciele.

Zachwyt nad przyrodą jest przejawem duchowości. Jak i dbanie o siebie. Każdemu życzę jak najwięcej radości z chodzenia po łące, oglądania chmur płynących po niebie, słuchania śpiewu ptaków o poranku.

Wakacje to czas swobody, radości, spontaniczności. Można pozwolić sobie na beztroskę, zapomnieć o gonitwie życia codziennego. Sprzyja temu lato – kolorowa pora roku, słoneczna, lekka w porównaniu z zimą czy późną jesienią. Zachęca do kontaktu z naturą i doceniania pięknego świata. To czas dobry dla naszej duchowości.

Poniżej zebrałam kilka własnych praktyk, aby rozwijać duchowość. Przyjmij je jako inspirację. Zapraszam Cię do wypróbowania. Zachęcam Cię do praktykowania. Do zauważania głosu własnej duszy i podziwiania świata. Dowsłuchiwania się i delikatnego wpatrywania w przyrodę. Do uziemiania siępoprzez kontakt z ziemią, trawą, kamieniami. Do chodzenia boso, kładzenia się i siadania na ziemi. I za każdym razem zauważania, jak czujesz się cieleśnie i duchowo. Ile radości w sobie dostrzegasz, ile spokoju i jak odczuwasz sens istnienia. Te praktyki pomagają na co dzień pielęgnować w sobie poczucie harmonii. Życzę pięknego lata.

Do usłyszenia, do zobaczenia, Dorota Raniszewska

Praktyka 1 „Słuchanie drzew” – Stań pod drzewem i obserwuj życie dookoła oraz siebie w tej sytuacji. Poczuj się częścią większej całości. Obserwuj, co wtedy czujesz.

Praktyka 2 „Dotyk ziemi” – Połóż się na ziemi, zamknij oczy, rozluźnij ciało. Obserwuj, co czujesz i jak odczuwasz energię.

Praktyka 3 „Bądź jak drzewo” – Stań boso na ściętym pniu drzewa, wyobraź sobie, że jesteś jak drzewo. Wyciągnij się do nieba, poczuj siłę i trwanie. Znajdź w sobie wytrwałość.

Praktyka 4 „Energia od rzeki” – Wejdź do rzeki i obserwuj dotyk wody na skórze. Poczuj ciepło swojego ciała. Obserwuj, co odczuwasz. Jaką masz energię.

Praktyka 5 „Myśli o zachodzie słońca” – Wybierz się na oglądanie zachodu słońca i patrz się w głębię, szukaj linii horyzontu i wszechświata. Podziwiaj. Obserwuj, co pojawia się w umyśle. Jakie masz myśli.

Mam nadzieję, że ten artykuł jest dla Ciebie inspiracją i wnosi nowe spojrzenie na duchowość i siłę charakteru. Zapraszam Cię do śledzenia kolejnych odcinków tej serii artykułów o sile charakteru, które będą ukazywały się tu co miesiąc.

Warszawa, 29.07.2020

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Więź rodzi się między nami, kiedy wiemy, co przeżywamy.

Pamiętam, jak moja mama mówiła: „Dopóty, dopóki ludzie ze sobą rozmawiają, związek trwa.”

Rozmowa buduje bliskość. Jest oznaką, że ufamy sobie i dajemy wzajemne wsparcie. Więź rodzi się między nami, kiedy wiemy, co przeżywamy. Co w nas jest aktualnie. Pozwala być otwartym, nie wstydzić się, nie zamykać. I nie trzeba koniecznie mówić o wszystkim. Sztuką jest nie skupiać się za bardzo na wszystkich szczelinkach swojej duszy, ale zachowywać do siebie nieco dystansu. Bo wszystko mija. Złe nastroje, gorsze chwile też. Tak jak nie wszystko trzeba od razu wyjaśniać i rozbierać na części pierwsze. Potrzeba wyrozumiałości do siebie i drugiego człowieka. On naprawdę jest „tylko” człowiekiem, jak i my sami – jesteśmy „tylko” ludźmi. Wciąż się tego uczę, że jesteśmy sprawczy, odpowiedzialni ale też delikatni i wrażliwi.

Pandemia pokazała jak bardzo ważna jest bliskość. Żeby widzieć się, słyszeć, czuć nie-samotność. Chcemy wiedzieć, że możemy liczyć na wsparcie kogoś, kto jest blisko, dostępny. Izolacja to jest naprawdę trudne doświadczenie. Od marca tego roku dowiadujemy się, jak bardzo jesteśmy nie-samowystarczalni i przynależymy do większej całości. Jesteśmy plemienni. I nasze poczucie spełnienia bardzo opiera się na więziach z innymi ludźmi. Dużo bardziej niż na lokatach w banku.

Bliskość jest naszą podstawową potrzebą. Z natury potrafimy być życzliwi, łagodni i doświadczać miłości. Prawdopodobnie każdy z nas kochał, przytulał dziecko, głaskał kota albo psa. Nie musimy się tego uczyć. Ale niejednokrotnie potrzebujemy postarać się o życzliwość. O to, aby doceniać wartość relacji w codziennych kontaktach, żywić pozytywne uczucia do innych, troszczyć się o to, jak inni się przy nas czują. Potrzebujemy włożyć wysiłek w trzymanie się zasad, aby nasze emocje nie przeważały nad właściwym traktowaniem innych osób. Potrzebujemy uczyć się opanowania a już szczególnie wybaczania – zarówno sobie jak i innym.

Bliskość rodzi się tylko wtedy, kiedy jest w nas akceptacja siebie i drugiego człowieka, poszanowanie wspólnej obecności. Każdy w światle rzuca cień – może dlatego szczere spotkania są możliwe w półmroku. Kiedy mieszają się ze sobą światło i cień, tworząc atmosferę lekkiej zasłony. Kiedy każdy jest lekko oświetlony, nie za bardzo i nie za mało. Kiedy nie ma jednej osoby w świetle reflektorów, a wszyscy są skupieni wokół tego, co pomiędzy nimi.

Bliskość wzmacnia, daje siłę, ale wymaga uznania dla słabości i kruchości ludzkiej istoty. Sami będąc nie wiele większymi niż ćma czy niezapominajka w tym wielkim świecie, który rządzi się niepojętymi do końca prawami natury, stajemy się silni czując pozytywną obecność innych. Możemy być słabi, ale razem jesteśmy silni. Możemy czuć lęk, ale razem jesteśmy odważni. I w grupie nie musimy zawsze być twardzi, hardzi czy niepokonani. Wręcz przeciwnie. Możemy być sobą. W grupie, w obecności bliskich te delikatne elementy naszej osobowości stają się przymiotami. Pomagają współdziałać. Być razem.

Wyróżniam szczególnie łagodność, życzliwość, miłość do człowieka, pokorę i wybaczanie, bo w naszej kulturze te ludzkie siły charakteru są często utożsamiane ze słabościami. Nie są wystarczająco docenione w edukacji, wychowaniu i przywództwie. Często są postrzegane jako blokady rozwoju i sukcesu osobistego. „Bądź jak skała”, „nie łam się”, „nie ustępuj”, „zachowaj minę pokerzysty” – nasza kultura zachęca do bycia twardym, nieustępliwym, a w efekcie często zamkniętym w przestrzeni swoich celów i interesów. W konsekwencji zamkniętym na relację z drugim człowiekiem, przeżywanie przyjemności z bycia we wspólnocie, satysfakcji, jaka płynie z bycia dobrym, życzliwym, rozluźnionym.

Zamiast niszczyć te siły charakteru, powinniśmy o nie dbać. One są przejawem naszego człowieczeństwa i mądrości.

Pewna osoba, z którą pracowałam w zeszłym tygodniu, powiedziała o potrzebie czucia się silną. Z czym wiąże się owo „silna”? – dopytałam. „Z wysoką energią w życiu codziennym” – dodała. „Po co ci potrzebne to poczucie siły?” – spytałam. A ona powiedziała, że wtedy będzie zrelaksowana, nie za bardzo spięta, naturalna, rozluźniona. Myślę, że uchwyciła istotę autentycznej siły – czyli poczucia się silnym w środku, w sobie. To stan, kiedy czujemy, że mamy odporność, oparcie w samym sobie. Zyskujemy wewnętrzną harmonię, odczuwanie zgodności, porządku i sensu. Bycie sobą.

Odnalezienie w sobie tej siły i zbudowanie stabilności emocjonalnej wymaga łagodności do samego siebie, wyrozumiałości dla ludzkiej natury, jej różnorodności, zmienności, zgody na własną wrażliwość i ryzyko zranienia. Zrozumienia, że odwaga i lęk idą w parze, miłość do siebie idzie w parze z miłością do innych. Szacunek, pokora, opanowanie nie pomniejszają naszej siły, ale ją wzmacniają.

Pozwól sobie na bycie człowiekiem, a poczujesz w sobie ład.

Trzeba zatem spojrzeć na te „miękkie” elementy naszej osobowości jako na siły i tak je rozpatrywać. Bo one nas chronią przed bylejakością, obojętnością, odczuwaniem niespójności, ambiwalencji, pogubieniem w świecie. Pomagają budować relacje, dają nam emocjonalne bezpieczeństwo. Możemy lepiej zrozumieć szereg rzeczy, odkryć własną mądrość życiową.

Oto kilka przykładów z moich ostatnich rozmów o sile charakteru. Przekazuję je dla inspiracji.

Wybaczanie: Ktoś mówi, że pewnych rzeczy się nie wybacza i trzeba do końca życia żywić urazę. Pomyśl w głębi serca, czy tak jest? Czy to prawda? A co jeśli ty z natury wybaczasz i nie chcesz żywić urazy? I takiego dokonujesz wyboru. Zauważ to i karm się tym, że jesteś wolna / wolny od urazy i zranienia. Ciesz się wolnością i lekkością, jaką daje wybaczanie.

Pokora: Pokora jest jedną z najważniejszych cech, które musisz mieć. Jeśli jesteś pokorny, jeśli pokażesz ludziom, że nie jesteś dla nich zagrożeniem, wtedy ludzie cię przyjmą i będą cię słuchać – powiedział Nelson Mandela w rozmowie z Oprah Winfrey podczas Oprah Winfrey Show w 2000 roku.

Myślę, że to właśnie pokora daje spokój i ciszę umysłu, taką ciszę wewnętrzną i wolność. Bo kiedy masz pokorę, nie musisz się obawiać, czy masz rację. Masz swoje zdanie, wnosisz wartościowe treści, a twój umysł jest nadal otwarty na opinie innych ludzi. Jeśli jest tak, to zacznij pokorę zauważać jako coś wartościowego, dzięki czemu jesteś szczery i wolny od presji bycia mądrzejszym. Bądź sobą.

Życzliwość: To wielka siła charakteru, dzięki której nosisz uśmiech na twarzy, masz otwarte serce i umysł i inni ludzie czują się przy Tobie dobrze. Słuchaj i mów z życzliwością a każde spotkanie z drugim człowiekiem będzie dla Ciebie wzbogacające. Obdarowuj nią innych ludzi, to dobro wraca. Jeśli masz w sobie życzliwość, to wspaniale. Bo ona daje siłę, odwagę i spełnienie.

Obecna sytuacja w wyjątkowy sposób wymaga odbudowywania pewności siebie, odnajdowania własnego kompasu, oddzielania tego, co jest moją wartością od przekonań z zewnątrz. Temat sił charakteru związanych z człowieczeństwem pozwala odnaleźć wiele odpowiedzi na to, jak budować w sobie poczucie sensu, wartości, docenić siebie, swoją wiedzę i mądrość, co to znaczy być człowiekiem. Dzisiejsze czasy uczą nas tego na nowo.

Dorota Raniszewska, 3.06.2020

P.S. Tekst napisałam w oparciu o bieżące doświadczenia i przemyślenia z praktyki coachingu oraz projektu Zbliżenie, w którym wykorzystuję Test 24 Sił Charakteru opracowany przez VIA Institute of Character

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis