Uncategorized

Popatrz w dal… – O patrzeniu, widzeniu, stresie i odprężeniu oraz autonomicznym systemie nerwowym

Widzisz zdjęcie powyżej? Widzisz przestrzeń, morze, niebo i chmury. Bezkres, który nie zatrzymuje wzroku w żadnym punkcie, na żadnym zdarzeniu ani rzeczy?

Patrzysz w dal i Twoja twarz, oczy, kark rozluźniają się. Lekka fala odprężenia zabiera Cię z dala od myśli o pracy, sprawach do załatwienia, obowiązkach do wypełnienia. Wzrok spokojnie omiata przestrzeń, a wraz z nim stres rozpływa się. To naturalne, że kiedy patrzysz w dal, umysł odpuszcza skupienie i napięcie. Uwaga podróżuje elastycznie po miejscach, w których nie ma punktu dotarcia. Nie ma celu ani mety. Jesteś tu, gdzie jesteś. I jest w tym swoboda bycia.

 Jak to się dzieje, że kiedy patrzysz na takie zdjęcie, zachodzi w Tobie zmiana? Nie ma w tym nic z tajemnicy. Jest naukowe uzasadnienie.

Mamy dwa rodzaje widzenia: centralne i peryferyjne. 

To centralne pozwala nam skupić się na czytaniu, pracy na komputerze, grze na pianinie czy szydełkowaniu. Jednak skupiając się na takich czynnościach przez dłuższy czas, pojawia się napięcie.

Wynika to z działania autonomicznego systemu nerwowego, który jest niezależny od naszej woli i reguluje szereg procesów w naszym organizmie. Wpływa m.in. na czynność serca, stan źrenicy i tempo oddychania, perystaltykę w przewodzie pokarmowym. W ramach tego systemu są dwa podsystemy – układ współczulny i układ przywspółczulny. Mają przeciwstawne co do siebie działanie i dostosowują stan ludzkiego organizmu do aktualnych potrzeb.

Centralne widzenie, to związane z czytaniem czy pracą na komputerze, pobudza współczulny system, który odpowiada za aktywność, podejmowanie działania (czyli reakcje „walcz” lub „uciekaj”). Zbyt długa jego aktywacja prowadzi do napięcia i stresu.

 Peryferyjne widzenie, które pozwala widzieć jednocześnie wszystko wokół nas – w górę, w dół, w prawo, w lewo i do przodu, jest związane z czynnościami w przestrzeni i w ruchu, na przykład ze spacerowaniem czy jazdą na rowerze. Peryferyjne widzenie pobudza przywspółczulny układ, który odpowiada za uspokojenie, odczuwanie bezpieczeństwaświadomość otoczenia.

Na pewno znasz to natychmiastowe odczucie, kiedy wychodząc z biura, domu, na podwórko, ulicę, ogródek, napięcie odpuszcza. Twoje odprężenie jest wtedy naturalną reakcją systemu nerwowego.

Fascynujące, prawda? Ale to nie wszystko. Ważne jest to, że człowiek ma zdolność przełączania się między tymi dwoma trybami przetwarzania wzrokowego.

Wiedząc to, możesz świadomie kierować swoimi stanami napięcia i spokoju, regulować stres, a także wpływać na odczuwanie bezpieczeństwa w bardzo prosty sposób. Wystarczy, że spojrzysz w przestrzeń, wyruszysz na spacer, albo chociaż popatrzysz na fotografię.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do uważności, na czym skupiasz swój wzrok i zadbania, aby czasem popatrzeć w dal.

Dziękuję Ci za przeczytanie tego artykułu! Jeśli uważasz, że jest wartościowy, udostępnij go. Być może ktoś z Twoch dobrych znajomych właśnie go potrzebuje 🙂

Dorota Raniszewska

dorota@photo-in-coaching.com

http://obrazwcoachingu.pl * https://photo-in-coaching.com

Dorota Raniszewska – Coach and Mentor – Senior Practitioner, EMCC, IC – Izba Coachingu, certified trainer, autorka książek “JEDEN OBRAZ – WIELE SŁÓW” i „Kobieta” oraz tomiku poezji „JA Kobieta”.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019-2021 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

„Spacer na parapecie”

Tego dnia była burza. Padał deszcz.

W deszcz można zrobić sobie przerwę w ciągu dnia, aby posiedzieć na balkonie czy parapecie i popatrzeć, jak pada. Powoli pić herbatę. Smakować. Spoglądać, co jest za oknem.

Popatrzeć w górę na niebo i w dół na ziemię. Napawać się widokiem. Cieszyć się, że widzę barwny świat, słyszę ptaki, czuję świeże powietrze, wiatr, temperaturę.

Chwila odpoczynku i powolności – taki „spacer na parapecie”.

Na pozór wydawać się może, że wszystko dookoła zatrzymało się. Ale kiedy obserwujesz w ciszy, zauważasz, że ptaki śpiewają, gałęzie na drzewach kołyszą się, powietrze lekko faluje, paruje. Wszystko jest w ruchu, przy czym rusza się powoli.

„Powolność” to małe ale znaczące słowo.

Posadź roślinę, podlewaj ją, dawaj jej troskę, miłość, czas, światło, uwagę a wyrośnie. Z czasem ją docenisz. Może na balkonie czy na parapecie masz rośliny, które codziennie pielęgnujesz i obdarzasz troską. One z czasem rozwijają się, a ty je co raz bardziej doceniasz.

To może potrwać wiele lat zanim roślina wyrośnie. I to nam pozwala zauważyć, że czas to coś, dzięki czemu rośniemy, dojrzewamy i uspokajamy się w życiu. Uczysz się doceniać czas.

Wiele osób powtarza, że czas to pieniądz. Czy na pewno? Czas to trwanie, rozwój, życie.

Tak często ludzie skupieni są na tym, aby coś skończyć, domknąć, doprowadzić do końca. Ale czy zauważają, że życie to trwanie. Czy cieszą się tym, co robią, zanim to skończą?

Życie toczy się i teraz jest czas, aby się nim cieszyć, bo jesteśmy i żyjemy w pięknym świecie, z którego możemy korzystać.

Życie nie polega tylko na zamykaniu, domykaniu. Życie chce od nas otwartości. Pozwól naturze pokierować sobą choć troszkę. Posłuchaj wiatru, popatrz na fale, nurt rzeki, oglądaj deszcz za oknem – to uspokaja. Kiedy patrzysz na łany zboża, które falują na wietrze albo na rzekę czy słuchasz szumu lasu, wracasz do siebie, do swojej duszy, do zacisza. I to ci wystarcza, aby czuć się dobrze.

Więc pozwól naturze pokierować sobą od czasu do czasu. Zauważ, że ona oferuje ci to, czego nam potrzeba do życia.

Poniżej kilka zdjęć ze spaceru na parapecie.

Tekst i zdjęcia powstały w ramach spacerów z fotografią i uważnością „Barwy Zdrowia”, który prowadzę dla PARS – Polskie Amazonki Ruch Społeczny

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Równowaga, opanowanie, samoregulacja to SIŁA CHARAKTERU.

21 września to Międzynarodowy Dzień Pokoju.

Niech Pokój Będzie Wszędzie na Świecie.

Dzisiaj warto odpowiedzieć sobie na pytanie:

Jak JA mogę przyczynić się do pokoju na świecie?

Pozwól, że podzielę się swoim głębokim przekonaniem. Mocno wierzę, że osobista praktyka równowagi w życiu, doświadczanie harmonii i spokoju, które można osiągać poprzez dbanie o siebie i innych oraz bycie pokornym i przepełnionym wdzięcznością gościem we świecie sprzyja temu, aby na świecie był pokój. Dwa lata temu zastanawiałam się nad przesłaniem do mojej drugiej książki „Kobieta”. Napisałam:

„Spokój to być gościem we własnym ciele, swoim życiu i sercach ludzi. Szanować dom, jakim jest ciało, dbać o przestrzeń, którą daje życie, odwzajemniać gościnę w ludzkich sercach.”

Długo myślałam, czy motto zacząć od słowa spokój czy pokój. Wybrałam to pierwsze, aby pozostać bliżej pojedynczego człowieka. Ale oba są ważne.

Wierzę, że spokój człowieka niesie pokój na świecie.

Jestem przekonana, że codzienna praktyka harmonii i wyciszenia jest nam wszystkim potrzebna jak sen czy ruch i że potrzebujemy się jej uczyć. Ja uczę się równowagi i nie poddawania się presji dzięki medytacji i uważności na oddech. I co raz więcej odpoczywam.

Zrozumiałam, że równowaga, opanowanie, samoregulacja to SIŁA CHARAKTERU.

Jest niedoceniona w naszej kulturze, mimo że jest ważna do szczęścia. Opanowanie pozwala nie marnować energii na to, co nie jest warte zmagania. Przecież na wiele rzeczy nie mamy wpływu. Ale mamy na własne stany umysłu i jakość życia. Będąc w równowadze widzimy klarownie i możemy dokonywać lepszych wyborów dla nas samych, a przez to dla naszych bliskich i dla świata.

Dziś w ramach cyklu o SIŁACH CHARAKTERU, który rozpoczęłam w lipcu, zapraszam do refleksji na temat OPANOWANIA.

Ukazuje się ono poprzez to, jak potrafisz opanować emocje, regulować siebie samego, mieć nad sobą kontrolę. Nie chodzi otłumienie emocji, ale zauważenie, zrozumienie, zdystansowanie się do nich. Nie jesteśmy emocjami. One po prostu pojawiają się w nas. I znikają. Opanowanie to też to, jak potrafisz wybaczać innym, dawać drugą szansę, mieć wyrozumiałość dla słabości innych ludzi. Wybaczanie daje nam wolność, wolność od życia w zranieniu, a przez to przywraca wewnętrzy spokój. Opanowanie to też na ile jesteś pokorny, skromny i pozwalasz, aby inni ludzie mówili sami za siebie. Czyli na ile zostawiasz innym przestrzeni. Opanowujesz „ekspansję” siebie w relacjach. A także na ile masz rozwagi, ostrożności.

Drogą do opanowania jest nauczyć się obserwować, zauważać a także rozpoznawać swoje myśli i emocje, aby kierować sobą poprzez własne fale i wibracje.

One w nas zawsze będą. Dlatego zamiast z nimi walczyć, przeciwstawiać się, zaprzeczać, możesz zacząć wykorzystywać energię, którą niosą, aby zadbać o siebie. Kiedy czujesz silną emocję, spytaj się:

Czego potrzebuję teraz?

Zazwyczaj wystarczy kilka głębszych oddechów, zmiana miejsca, ruch, aby wrócić do równowagi. Możesz wstać i podejść do okna. Wyciągnąć ciało i wziąć kilka uważnych oddechów. Dzięki praktyce świadomego oddechu możemy szybciej „wychodzić” z emocji, które są nieprzyjemne. Cudowne jest to, że najlepsze odpowiedzi i rozwiązania mamy w sobie.

Innym pytaniem jest:

Co zrobię najpierw?

To dobre pytanie, kiedy nie wiesz, od czego zacząć albo nie możesz się skupić i dokonać wyboru. Jest proste, ale ma moc. Pomaga ruszyć z miejsca. Bo miotanie się powoduje utknięcie, blokuje przepływ i podnosi napięcie. Kiedy czujesz natłok i pogubienie, wybierz jedno i za tym idź. Na drugie przyjdzie czas.

No i odpoczynek!

Bez odpoczynku nie ma równowagi. Naucz się odpoczywać, a powoli zyskasz poczucie, że żyjesz swoim życiem, rytmem i w zgodzie ze sobą. Odpoczynek jest tak samo potrzebny jak aktywne zaangażowanie.

Kiedy zyskasz klarowność odnośnie tego, jak żyć, w jakim tempie, co chcesz na co dzień odczuwać, jakie emocje, kiedy będziesz rozpoznawać i szanować swoje potrzeby i ograniczenia, najprawdopodobniej co raz bardziej będziesz w równowadze. Warto pamiętać, że nie jesteś sługą nikogo, niższym od nikogo stworzeniem, nie jesteś sługą żadnej roli społecznej, jak i nie jesteś tylko zlepkiem emocji. Emocje są w Tobie, a Ty jesteś żywą i wolną istotą. Role pełnisz, ale nie jesteś tymi rolami. Masz umysł, wolną wolę, rozum i osąd. Aby zaś łapać balans, masz oddech, ruch i piękny świat świat dookoła siebie. Korzystaj z niego codziennie.

Zrób listę tego, co Ci pomaga zachowywać w życiu równowagę, emocjonalną stabilność, spokój, bycie „po środku”. Uświadom sobie, co Ci się sprawdza. I korzystaj z tej wiedzy. Bo ona jest w Tobie. I daje Ci moc!

Poniżej znajdziesz dwie proste praktyki, aby szybko przywracać w sobie opanowanie i równowagę, spokój i głęboki oddech. Przyjmij je jako inspirację. Zapraszam Cię do wypróbowania. Zachęcam Cię do praktykowania.

Do usłyszenia, do zobaczenia,

Dorota

Praktyka 1 „Oddech” – Oddech jest bezpośrednio powiązany z naszymi myślami. Myśli wpływają na to, jak oddychamy. Przymknij oczy, usiądź lub stań, oddychaj spokojnie. Bierz spokojny wdech i dłuższy wydech. Podczas wdechu, rozszerzaj szczęki, rozluźniaj oczy. Podczas wydechu, rozluźniaj szczęki i lekko opuszczaj w dół policzki. Aż poczujesz wewnętrzny spokój, wyciszenie, ukojenie.

Praktyka 2 „Energia jak rzeka” – Przymknij oczy, usiądź lub stań, oddychaj spokojnie. Wyobrażaj sobie, że energia płynie przez Twoje ciało wzdłuż, od podstawy aż ponad głowę. Możesz widzieć ją w kolorach, jak migocze, faluje, porusza się w górę. Możesz też po chwili zacząć rozciągać naprzemiennie ramiona w górę i dół, jakby rozpychać niebo i ziemię od siebie. To podnosi energię.

Tekst i zdjęcia: Dorota Raniszewska

Warszawa, 24.08.2020

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Spokój i Radość w Domu – Moc Fotografii

Jak korzystać z naszych fotografii, aby dawać sobie chwile spokoju, radości, relaksu dla mózgu, a także wspierać dzieci i rodzinę w budowaniu emocjonalnego ładu? Zapraszam Was do poczytania o pozytywnym oddziaływaniu fotografii na naszą psychikę. Nadchodzą święta, wyjątkowo zatrzymane w domu, więc tym bardziej polecam tę lekturę. Na końcu napisałam, co zrobić, aby otrzymać dostęp do nagrania webinaru, który poprzedził ten artykuł. Życzę Wam dużo dobrego na święta, Serdecznie pozdrawiam, Dorota Raniszewska

spokoj i radosc w domu moc fotografii artykul dorota raniszewska

O pozytywnym oddziaływaniu fotografii na naszą psychikę i więzi. O tym, co dobrego może nam dać fotografia dziś w czasach niepewności, lęku, smutku, zatrzymania w domu.

Od kiedy wybuchła epidemia dużo więcej niż przedtem dzielimy się tym, co mamy, pomagamy sobie nawzajem i podnosimy na duchu. Obok do lęku epidemia wyzwoliła w nas prawdziwe pokłady hojności. Zastanawiałam się, czym ja mogłabym się podzielić, co od siebie dać, czego dziś mogą potrzebować moi znajomi i ich znajomi?

Ach tak! – pomyślałam. Fotografia jako praktyka uważności, która przywraca wewnętrzny spokój, dzienniki fotograficzne, które są regularnym źródłem pozytywnych emocji, wprowadzają rutynę i ciągłość, fotografowanie jako zabawa, która daje rodzinie chwile radości i rozwija kreatywne umiejętności. To są elementy mojej praktyki rozwojowej od już wielu lat i tym mogę się z Tobą podzielić 😊.

Skomponowałam opowieść zatytułowaną Spokój i Radość w Domu – Moc Fotografii. 25 marca poprowadziłam webinar o tym tytule. Otrzymałam moc przepięknych podziękowań. Teraz zapraszam serdecznie do artykułu! Znajdziesz tu dla siebie pięć inspiracji na nadchodzące dni i tygodnie, a być może i na dłużej.

  1. O tym, jak wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i wartości u dzieci i młodzieży dzięki zdjęciom rodzinnym

Przywołaj w pamięci dom Twoich rodziców. Prawdopodobnie na półkach, czy na komodzie stoją rodzinne zdjęcia, np. z uroczystych spotkań, wspólnych wakacji. Po co Twoi rodzice trzymają te zdjęcia na widoku? Żeby mieć Ciebie blisko, czuć Twoją obecność w domu. Te zdjęcia przywołują miłe wspomnienia. Pokazują ciągłość biografii. Przypominają o unikalności własnego życia. Pokazują wartość wspólnych przeżyć. A to daje poczucie sensu.

Co „mówią” ze ściany zdjęcia rodzinne? Mówią same dobre rzeczy, które z natury chcemy słyszeć na swój temat: Kocham Cię. Nasza rodzina jest ważna.

Dlatego mają znaczenie w budowaniu poczucia bezpieczeństwa i wartości u dzieci. Powieszone na ścianie są informacją o tym, że rodzina jest jednością, a dzieci są jej ważną częścią. Warto jest zdjęcie rodzinne wieszać w pokoju dziecięcym, aby dzieci przed zaśnięciem i po przebudzeniu widziały je jako pierwszą informację, że nie są same, ale z bliskimi. Taka informacja oznacza dla mózgu dziecka bezpieczeństwo płynące z bycia w rodzinie. Pozwalają też pielęgnować poczucie wartości, unikalności i sensu. Są  celebrowaniem życia rodzinnego.

Jak wybrać zdjęcia i kto to ma zrobić?

Najprościej byłoby zrobić to samemu. Ale jest lepszy sposób – zaangażować w to dzieci. Zaproś każdego członka rodziny do wyboru kilku zdjęć z waszych wakacji, świąt lub codzienności, które szczególnie lubią. Wspólnie możecie zadecydować o ich kompozycji i miejscu, gdzie będą wyeksponowane. Być może zrobicie jeden wspólny kolaż, a może każdy znajdzie swój kącik fotograficzny w domu.

  1. O tym, jak fotografowanie pomaga zatrzymać gonitwę myśli i zyskać spokój wewnętrzny

Wyobraź sobie, że wchodzisz na łąkę. Zacznij zauważać kwiaty, trawy, drzewa, dmuchawce, słońce, cienie, pajęczyny, kolory. Po prawej stronie wysokie drzewo. Po lewej zielony krzew. Przelatuje ptak. Słyszysz cykanie świerszczy. Czujesz zapach łąki. Podchodzisz blisko do dmuchawca, przez którego koronę prześwituje światło. Jest magicznie. A Ty fotografujesz.

A teraz wróć do świadomości, że czytasz ten artykuł i odpowiedz sobie na takie pytanie: Czy wyobrażając sobie tę łąkę i robiąc w wyobraźni zdjęcia, myślałeś o tym, co dziś jeszcze zrobić albo co ugotować na obiad?

Raczej nie! Bo fotografowanie pochłania umysł i każdy detal, za którym zaczynasz biegnąć jak za motylem, wciąga Twoją uwagę na 100%. Jesteś wtedy w stanie przepływu. To jest dokładnie to, co się dzieje w praktyce uważności. Praktyka uważności poprawia zdrowie psychiczne. To są najczęściej joga i medytacja. Okazuje się, że tak samo działa fotografowanie, bo wprowadza w stan uważności na otoczenie i na własne myśli, a przez to momentalnie redukuje stres, zatrzymuje gonitwę myśli, a przy dłuższym praktykowaniu także poprawia pamięć i koncentrację. Praktyka uważności jest praktyką spokoju.

Robienie zdjęć to też regularne źródło pozytywnych emocji. Przynosi zadowolenie, poczucie spełnienia, bo robiąc zdjęcia człowiek pozostaje w kontakcie ze sobą, wychodzi do świata, przekracza granice zamknięcia we własnych myślach i w efekcie wyraża coś od siebie w twórczy sposób.

Jak zacząć praktykować spokój poprzez fotografowanie?

Wystarczy, że codziennie w domu poświęcisz na to dwadzieścia minut do pół godziny. Możesz mieć stały temat na jakiś czas a potem go zmienić. Na przykład: „światło”. „Słońce” jest też wspaniałym tematem, jeśli potrzebujesz odzyskać radość, energię, dobry nastrój lub złagodzić depresję. Kiedy fotografujesz Twój umysł jest na tyle pochłonięty oglądaniem i tworzeniem, że uwalnia się na chwilę od niepokoju, odzyskuje swobodę i pojawia się poczucie harmonii i sensu.

  1. O tym, jak w prosty i kreatywny sposób wykorzystać fotografię do wspólnej zabawy, która daje dużo radości

Jak każdy człowiek Ty też posiadasz w sobie zdolność tworzenia. Możesz ją rozbudzać i rozwijać. Fotografia dostarcza wielu sposobów, aby odkrywać swoją kreatywność, wzmacniać wiarę w swoje zdolności, czerpać przyjemność z bycia twórczym. Tak po prostu dla przyjemności, bez „muszę”, „potrafię”, pozwalając sobie na bycie amatorem. To też sposób, aby nauczyć się odkrywać piękno.

Jak to zrobić i od czego zacząć?

Zaproś rodzinę do wspólnej zabawy w „Foto Kształty”. Ustal temat i zaproponuj, że wszyscy mają 10 minut na zrobienie serii zdjęć na wybrany temat. Przykładowo tematem może być: „maleństwo”, „fioletowe”, „zakręcone”. I tak dalej. Nie trzeba wychodzić z jednego pokoju, aby znaleźć setki ciekawych pomysłów i kadrów. Kiedy już każdy zrobi zdjęcia, niech wybierze jedno, które uzna za najciekawsze albo najlepsze. A potem już można je wspólnie oglądać i podziwiać pomysłowość każdego. Ważne, aby nie oceniać zdjęć ani nie porównywać. Liczy się unikalny pomysł i udział w zabawie.

  1. O prowadzeniu dziennika lub kroniki, aby zyskać poczucie sensu i że osiągasz coś wyjątkowego

Fotografia może być też sposobem na odzyskanie poczucia sensu i ukierunkowania – czyli osiągania czegoś wartościowego w miarę upływu czasu. Chodzi tu o prowadzenie foto-kroniki czy foto-dziennika. Wiąże się ono z realizacją zadania i konsekwencją w czasie, z odkrywaniem tego, że potrafisz się na czymś skupić, coś sobie postanowić i to zrealizować. Jeśli będziesz przez 21 dni prowadzić jakiś foto-dziennik, zyskujesz szansę, aby poczuć więcej sensu i ukierunkowania w Twoim życiu. Potrzebne są do tego małe ale codzienne kroki, bez nadmiernego wysiłku i obciążenia.

Jak to robić?

Wybierz taki temat foto-dziennika, który będzie dla Ciebie wartościowy w najbliższym czasie. Jeśli na przykład potrzebujesz nauczyć się dbać o siebie, możesz codziennie rano wyszykować się z dbałością o wyjątkowy wygląd i zrobić sobie zdjęcie. Przy każdym zdjęciu zapisz jak się czujesz, kiedy widzisz siebie i co ci się podoba. Wyobraź sobie, jak się będziesz czuć po 21 dniach z taką serią zdjęć i afirmacji na swój temat! Innym pomysłem w tym samym temacie jest pięknie skomponowany i podany posiłek. Jeszcze innym tematem, jeśli na przykład szukasz więcej doceniania codzienności, jest pogoda za oknem i opisy tego, jak dziś pachnie powietrze, jaka jest pogoda, jak śpiewają ptaki.

Jak z tego skorzystać w domu z rodziną?

Wyznacz domowych kronikarzy od różnych tematów: gotowanie, portrety domowników, rozwijanie się wiosny. I tak dalej.

  1. O wspólnym oglądaniu zdjęć

Niby prosty temat a jednak wyjątkowy. Usiądź z domownikami, z dziećmi i zacznij opowiadać historie do zdjęć. Bo kiedy oglądamy domowe albumy, przeglądamy zdjęcia, które są naszą historią, rodzi się poczucie więzi i wyjątkowości. Opowieści wciągają, angażują, ciekawią. Stajemy się dla siebie nawzajem kimś z historią. Zachęcam Ciebie nie tylko do oglądania zdjęć, ale też do opowiadania historii, które się za nimi kryją. Na przykład, za zdjęciem z jakieś podróży, z imprezy na studiach, z narodzin Twojego dziecka.

Mam nadzieję, że moja opowieść „Spokój i Radość w Domu – Moc Fotografii” była dla Ciebie inspirująca. Możesz się nią podzielić z innymi. Jeśli chcesz mnie jeszcze o coś dopytać, napisz do mnie lub zadzwoń.

Jeśli chcesz otrzymać dostęp do pełnego nagrania webinaru, kliknij tutaj: proszę o LINK do webinaru

Życzę Ci wszystkiego dobrego ❤️

Dorota Raniszewska * dorota@obrazwcoachingu.pl * tel. 608 793 352

 

Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis