Coaching, Fotocoaching, Fotografia, Fototerapia, Phototherapy, Phototherapy Techniques, Points of You, Techniki Fototerapii

Zmysło-refleksje po 13 edycji szkolenia z Points of You

Uwielbiam tę atmosferę bycia razem na barce, w porcie, na szkoleniu ale też jakby podczas wspólnej podróży. Rano na wodzie jest cisza, świat przesłonięty lekką mgłą. Zbieramy się i zaczynamy od pauzy, od po co tu jestem?, które odnajdujemy w punctum fotografii, od fotoalbumu i rozmów o wartościach zapisanych na własnych zdjęciach. Potem dzień upływa na kontemplacji obrazów, słów, znaczeń – wszystko z Points of You. Od dwunastej zaczynają do nas dochodzić kulin-aromaty, bo kucharz pokładowy przyrządza obiad. Tym razem był krem dyniowo-imbirowy i kaszotto z pęczaku na mascarpone z grzybami i świeżym szpinakiem. Uczestniczka szkolenia tak wczoraj napisała: „Kontemplacja obrazu jest dla mnie jak delektowanie się proustowską magdalenką – wyprawą wgłąb siebie i dalej, głębiej i mocniej – nie po to by zrozumieć, ale by poczuć i doświadczyć….”. Jest popołudnie. Słońce rozwesela barkę, refleksy na wodzie odbijają się na suficie naszej sali. Obieramy kurs „misja życiowa”, „dalsza droga” i „pokonywanie przeszkód w sobie”.

Moje grupy na szkoleniu są małe. Dla każdego jest czas. Przyjeżdżają osoby z całej Polski, też spoza Polski. Jest intensywnie ale i wyciszająco zarazem. To moje ulubione szkolenie: Points of You MORE. Po raz trzynasty tym razem! Dziękuję tym, którzy byli 🙂

 Warszawa, 13-14 października 2016 r.

Zwykły wpis