Uncategorized

Wystarczy wyjść do świata i życie nabiera barw.

Popatrz w niebo, przestrzeń nieograniczoną, wielki kosmos, w którym jest mikrokosmos. My.

Stań wygodnie. Unieś głowę do góry. Otwórz oczy i popatrz w niebo. Jest niebieskie. Patrzenie w niebo przynosi nadzieję. Obserwuj, jak płyną chmury, zmieniają kształty, przenikają się, są w ciągłym ruchu i przemianie. Nie da się ich zatrzymać. Można tylko widzieć. Obserwować.

Kiedy patrzysz w niebo, zapominasz o wielu codziennych sprawach. Odchodzą problemy, myśli o tym, co przed Tobą, co za Tobą, jesteś zanurzony w chwili. Zauważ, co odczuwasz, kiedy nic nie musisz. Jesteś.

Ze wszystkimi emocjami i myślami jest tak jak z chmurami. Przychodzą i odchodzą, płyną, pojawiają się i znikają … a Ty trwasz. Jesteś.

Weź oddech i zacznij wzrokiem schodzić w dół, przenosząc uwagę z nieba i chmur na to, co przed Tobą. Kiedy schodzisz na ziemię, wchodzisz w gęsty świat. Wszystko jest bliżej, widać wyraźniej. Jest więcej, pojawiają się nowe barwy. Teraz możesz przyglądać się temu, co jest na ziemi. Zauważać, co pod nogami, a potem zbliżać się co raz bardziej i odkrywać, co kryje się w trawie, na drzewie, między gałęziami. To, co jest mikro i wydaje się skromne, ot liść, żuk, czy mrówka, widziane z bliska staje się wielokształtne, wielobarwne, bogate i … wcale nie takie małe. W każdym mikrokosmosie odkryć możesz makrokosmos.

Idź teraz przed siebie powoli i poszukuj – to jak zabawa w poszukiwaczy skarbów. Daj się zaskoczyć. Odkrywaj małe życie w wielkim świecie. Zauważaj drobiazgi, które są kolorowe, żywe, biegają, skaczą, płożą się, mienią. Choćby dmuchawiec – niby zdmuchnięty a jednak piękny. Co jest w jego środku? Jest jak budynek z korytarzami, pokojami, przestrzeniami. Zobacz, co jest na drzewie. Pajęczyna. Idzie mrówka. Zatrzymując się, aby popatrzeć z bliska, dowiadujesz się, że tam jest mrówka, kowal i inne żywe istoty, które chodzą w szczelinach kory w dół i w górę. Życie.

Mikrokosmos nie jest nieruchomy. Jest jak makrokosmos, jak niebo i chmury, które płyną i są w ciągłym ruchu. W skali mikro też wszystko się rusza, drga, kwiaty z daleka na krzewie zdają się być nieruchome, a jak podejdziesz bliżej, widać, że są w ciągłym poruszeniu. Podchodzisz. Wchodzisz w głąb, jak w dżunglę. Mikrokosmos z bliska jest fascynujący. Przestrzenny.

Zauważ przestrzeń, którą masz do bycia.

Im więcej patrzysz, tym więcej widzisz. Żeby lepiej poznać naturę i docenić miejsce, które dla nas tworzy do życia, trzeba się zbliżyć do niej. A dzięki temu zrelaksować i poczuć w sobie łagodność, połączenie ze światem, odzyskać sens.

Odkrywanie piękna, wzorów, kompozycji daje nowe spojrzenie na świat i życie. Często idąc przez park, las mówisz: o, przejdę się. A to jest okazja, aby nie tylko przejść się, ale też pobyć. Nie tylko przejść, wyjść do .., żeby coś zrobić, ale pobyć, żeby być.

Cieszyć się chwilą wolną od zajmowania się wieloma sprawami. Cieszyć się życiem. Korzystać z darów natury.

To może być Twoje nowe rozwiązanie, aby oderwać się od problemów i kłopotów. Bo im bardziej o nich myślisz, tym bardziej w nich jesteś. Im bliżej podchodzisz, tym okazalsze się wydają. Sztuką radzenia sobie z trudami codzienności jest kierować swoją uwagą. Możesz ją skupić na małym miejscu, na zdmuchniętym dmuchawcu, który już nie jest okazały, a możesz skupić się na płynących chmurach, aby oderwać się od drobnych problemów i ujrzeć szerszą perspektywę.

Na co dzień często żyjemy w takim mikrokosmosie spraw i rzeczy. I mocno wierzę, że potrzebujemy kilka razy na dzień z tego mikrokosmosu spraw wychodzić na spacer, aby dostrzegać, doceniać, czuć, że żyjemy w wielkim, pięknym świecie.

Wystarczy wyjść do świata i życie nabiera barw.

Tekst i zdjęcia: Dorota RaniszewskaWszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis
Uncategorized

Moc osobista – Największy wpływ na naszą przyszłość mamy dziś w tu i teraz.

Witaj!

Jest jesień. Przyszła chłodna i wilgotna. Rześka. Wraz z nią rzeczywistość sprzed wakacji wróciła do domów. Znowu nabieramy pokory. Często słyszę innych: Nie wiem, co będzie. Zdanie jak mantra, która utrwala poczucie niestabilności. Największy wpływ, jaki mamy na naszą przyszłość, jest dziś w tu i teraz. To, że uwagę skupisz na dzisiejszym dniu i zadaniach. Robiąc to, za co odpowiadasz i na co masz wpływ. To, że dziś zadbasz o siebie i odpoczniesz po dniu pracy. Nie odkładaj odpoczynku na potem. To dziś bardzo dobra rada. To, że dziś skorzystasz z chwili, aby zatańczyć, zaśpiewać, spotkać się z przyjacielem. To, że kiedy rano obudzisz się, pomyślisz: żyję i jestem bezpieczna/ bezpieczny, jesteśmy, razem. To, że dziś powiesz ukochanej osobie: Kocham Cię. To, że dziś zrobisz coś, na co masz od dawna ochotę.

Wybrałam na październik temat mocy osobistej. Mam nadzieję, że dla Ciebie to też jest ważny temat.

Będzie o mocy osobistej, bo mam świadomość trudów i nieprzyjemnych emocji, których dziś doświadczamy, ale znam też sposoby, aby sobie z nimi radzić na co dzień. Radzić sobie to nie znaczy, że trudy znikną. To znaczy, że akceptując ich występowanie, robię to, co mi pozwala normalnie żyć. Wiem, że można nauczyć się pozytywnej, konstruktywnej postawy, która poprawia jakość życia.

Współczesna nauka potwierdza, że to co myślimy, ma wpływ na nasze zdrowie, stan emocjonalny i inicjatywę. W zależności od przekonań i myśli, zmieniają się w naszym organizmie poziomy hormonów, np. kortyzolu – hormonu stresu i testosteronu, uruchamiają się biologiczne algorytmy zaangażowania lub wycofania.

Dlatego tak ważne jest – szczególnie teraz – aby dbać i świadomie wpływać na to, jakimi informacjami, myślami i emocjami na co dzień odżywiamy swój mózg, umysł i ciało.

Co zrobić? Przede wszystkim:

  • Uświadamiać sobie własne ścieżki myślenia i zależność od ścieżek z zewnątrz, a potem wybierać te, które nam sprzyjają. 
  • Minimalizować czarnowidztwo, a maksymalizować działanie w tu i teraz.
  • Dbać o codzienny kontakt z naturą, ciałem, oddechem.
  • Sen, sen i jeszcze raz sen. 
  • Więcej cieszyć się, śmiać, radować z małych rzeczy na co dzień. 
  • Pozwolić sobie czasem na brak powagi, albo chociaż na mniejszą dawkę powagi!

Życie trwa i my jesteśmy. Zmieniają się okoliczności. Trzeba reagować w co raz nowy sposób. Tak naprawdę uczymy się i wciąż na nowo odkrywamy, że My, ludzie, jesteśmy częścią większej całości. Jesteśmy połączeni, funkcjonujemy w sieci zależności. Dlatego potrzebujemy sporo uważności, aby z jednej strony nie tracić kontaktu z samym sobą, a z drugiej strony funkcjonować w harmonii ze światem. 

Wyrozumiałość, wdzięczność, współczucie, odpowiedzialność – tego nas uczy dzisiejsze tu i teraz. Radość, luz, odpuszczenie sobie nieco nadmiernych oczekiwań. W zamian – docenianie tego, co mamy.

Przeszłam swoją długą drogę do harmonii, jasności umysłu, uważności na co dzień i dziś towarzyszę w tym innym ludziom. Kluczowe są:

  • skupienie się na tym, aby jak najlepiej przeżyć każdy dzień – tak, energię, którą masz od rana, spożytkuj na najważniejsze w tym momencie działania – to szczęśliwa perspektywa 🙂
  • docenianie tego, co zrobiłam, ile się udało wykonać z zaplanowanej listy spraw – tak, nie rozliczaj planu, który był założony a doceń, co się udało – to zdrowa perspektywa 🙂
  • radość z każdej rzeczy zrobionej, spotkania z drugim człowiekiem – to przynosi dystans i luz 🙂
  • wdzięczność – tak, zauważaj, doceniaj – to otwiera świadomość obfitości 🙂
  • uregulowany tryb życia, joga, medytacja, muzyka – to świetne samopoczucie na co dzień !

Można sobie pomóc. Wiele osób czyta ten newsletter. I mam ogromną wdzięczność, kiedy czytasz a potem odpisujesz: Dziękuję, to była chwila wartościowego zatrzymania myśli, ważne przypomnienie o tym, jak mamo siebie dbać, proste sposoby, aby na co dzień lepiej żyć, albo, jak ktoś ostatnio napisał, „znak, że Ty myślisz czasem o mnie 🙂

W dzisiejszych Inspiracjach zapraszam do refleksji nad osobistą mocą. Zebrałam tu wskazówki z codziennej praktyki własnej i pracy z osobami w coachingu. Dziś ta praca odbywa się na styku uzdrawiania, dotyka tematów wiary w siebie i budzenia się do życia na nowo. Odszukiwania tych prawd, które mogą nam dobrze służyć. Na przykład, przywracaniu godności codziennej krzątaninie, pielęgnowaniu tego, co jest, rozwijaniu i pogłębianiu zasobów, które mamy.

Bardzo gorąco zachęcam, aby skupić się na budowaniu z tego, co masz, co potrafisz i możesz zaoferować. A nie ciągle szukać nowego. Skupianiu energii na istniejących zasobach a nie rozpraszaniu na to, czego jeszcze nie masz. Ważne jest, aby nie uzależniać się od ciągłej myśli o braku, niepewności, gonitwie o jutro. A od tych myśli łatwo się jest dziś uzależnić. To szybka droga do lęków i poczucia niemocy.

Co to jest moc osobista? Można by szybko pomyśleć, że to siła, która objawia się poprzez bezwzględną niezłomność, upór i wytrwałość, odporność na ból i trudności, zaciskanie zębów przy każdym zranieniu. Osiąganie celów, nie tylko zawodowych targetów ale też osobistych celów, ciągła pogoń za aktywnością, ciągłe uczenie się, zdobywanie nowej wiedzy, za wszelką cenę, cenę snu, relacji, rozmowy, posiłku. Wiele osób tak funkcjonuje. Gdzieś mocno za tym wybrzmiewa poczucie bycia nie do końca wystarczającym. Not enough. Ale czy tak jest na pewno?

Czy Twoja osobista moc, to ta siła mimo wszystko? Jeśli bierze się ze sztywnego sposobu bycia, na zasadzie „wezmę się mocno w garść”, to nie jest to moc. To jest tylko siła, która wyczerpuje. Jeśli tkwimy w czymś na siłę lub za wszelką cenę, często stoi za tym lęk, wstyd lub pożądanie. Wtedy trwanie przy swoim i bycie silnym odbywa się dużym kosztem osobistym. Wtedy dużo wydatkujemy energii emocjonalnej i mentalnej. I wtedy silny wicher może złamać człowieka jak sztywne, suche drzewo.

Z kolei moc osobista zakorzeniona jest w naszych głębokich wartościach, w tym, co jest osobistym darem, jak na przykład miłość, wybaczanie, radość, życzliwość, opanowanie, czy sprawiedliwość. Moc to energia, która nam dają elastyczność i prawdziwą odporność na złamanie. Jeśli potrafimy pozostać w równowadze emocjonalnej i mentalnej, stajemy się odporni i bez wysiłku potrafimy trwać przy swoim. Być sobą.  

Twoja osobista moc stanowi esencję tego, kim jesteś. To Twój osobisty dar. Twoje źródło – stamtąd czerpiesz sens i inspirację do działania. To święte miejsce. Warto jest sobie uświadomić, czym to jest, aby móc lepiej skorzystać z tego daru w życiu. Twoja moc to Twój osobisty podpis. Odcisk, który zostawiasz po sobie. Inni ludzie często widzą w nas ten podpis. Określają nas jako uduchownionych, inspirujących, wytrwałych, z poczuciem humoru czy dbających o innych. 

Ale czy my sami wiemy co tak naprawdę jest naszą mocą?

Jedną z najważniejszych przemian, które pomaga osiągnąć szczęście jest naprawdę poczuć się wystarczająco dobrym, całkowicie okej. Poczuć się kompletnym, pełnym, zasobnym, w pełni wystarczającym człowiekiem, aby robić to, czego pragniemy. Budować poczucie sensu na swoich talentach i pasjach. Bo wtedy możemy korzystać swobodnie z naszych mocy. Dostęp zyskujemy, kiedy otworzymy się na to, co w sobie mamy wyjątkowe.

W tym tygodniu rozmawiałam o tym ze znajomym coachem kariery, Martą Wziątek. Marta pracuje też jako doradca zawodowy, również na uniwersytecie. Oto link do rozmowy: 

Jeśli potrzebujesz wykonać tę pracę, odszukać swoją moc, zbudować w sobie poczucie większej stabilności i ugruntowania, mam do zaproponowania dwie rzeczy, które mogą Cię wspierać:

Pierwsza możliwość to seria indywidualnych sesji Live Your Life łącząca głębokie słuchanie, coaching, mentoring i wykształcanie codziennych nawyków zwiększających odporność i podnoszących energie życiową. Pierwsze spotkanie i rozmowa jest zawsze gratis, abyś mógł czy mogła świadomie podjąć decyzję o rozpoczęciu procesu przemiany. 

Druga możliwość to projekt Zbliżenie, do którego zapraszam teraz, i który ma służyć właśnie temu, aby odnaleźć w sobie pozytywne moce, na których możemy budować i rozwijać swoją odporność, wytrwałość, pewność siebie. W projekcie Zbliżenie lepiej rozpoznasz te swoje zasoby dzięki twórczej pracy własnej z fotografią i wymianie refleksji w grupie. Do tego zaś jeszcze wspierać Cię będą unikalne medytacje, które opracowałam do każdej z 6 głównych sił charakteru, stanowiących oś projektu. 

I jeszcze prezent – dziś udostępniam dla Ciebie jedną z przykładowych medytacji, które nagrywam dla osób, z którymi pracuję, aby wspierać budowanie pewności siebie i wewnętrzną harmonię. Przyjmij ten podarunek i myśli o cudowności dnia codziennego, wdzięczności za to, że jesteś, życzę Ci pięknych chwil tu i teraz.

Namaste, Dorota Raniszewska

Warszawa, 19.10.2020

Tekst i zdjęcia: Dorota Raniszewska. Wszystkie teksty na tym blogu są © Copyright 2019 Dorota Raniszewska; Wszelkie prawa zastrzeżone

Zwykły wpis