Uncategorized

Zdjęcia i Albumy Rodzinne – dziś szkolenie dwudniowe

„Ci, którzy nas opuścili, nie są nieobecni, są pośród nas, choć pozostają niewidzialni.” Św. Augustyn

Szkolenie ze zdjęć i albumów rodzinnych uczy technik w pracy rozwojowej nad relacjami, kiedy wykorzystujemy zdjęcia i albumy rodzinne, aby lepiej zrozumieć rodzinne przekazy, dziedziczone myśli i przekonania, relacje z sobą samym i bliskimi, priorytety życiowe oraz dokonać zmian w zakresie budowania swoich kręgów rodzinnych, wspierających relacji, relacji opartych o empatię.

„Sposoby opowiadania o albumach rodzinnych odkrywają jaką drogę obrali klienci w życiu…” Judy Weiser

Podczas szkolenia uczestnicy pracują wykorzystując zdjęcia przyniesione z domu, jak i przykładowe fotografie i albumy, które znajdują się w mojej kolekcji. Uczą się „czytać” zdjęcia, przedstawiające osoby indywidualnie oraz jako część systemu rodziny. Uczą się również technik ucieleśnienia i odzwierciedlenia w celu lepszego odczytywania emocji osób na fotografiach.

„Umysł jest jak wiatr, a ciało jak piasek. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak wieje wiatr, popatrz na piasek.” Bonnie Bainbridge Cohen

Program szkolenia opracowałam m.in. na podstawie mojej pracy ze zdjęciami i albumami rodzinnymi, która zaczęła się na początku 2007 roku oraz w oparciu o niekwestionowaną literaturę przedmiotu – Anne Schtzenberger, Judy Weiser, Linda Berman. Technik pracy z ciałem uczyłam się na kursach w ośrodku terapii tańcem i ruchem IBA i u Agnieszki Sokołowskiej – BodyMindDancing. Mam też wieloletnią praktykę ruchu i tańca.

Szkolenie pozwala w nowy sposób spojrzeć na siebie, bliskich, przodków z empatią, miłością i ciekawością.

„Prawdziwa podróż odkrywcza nie polega na poszukiwaniu nowych lądów, lecz na nowym spojrzeniu.” Marcel Proust

zdjęcia-i-albumy-rodzinne-do-raniszewska.jpg

Warszawa, 11 września, 2019

Zwykły wpis
Coaching, Fotocoaching, Fotografia, Fototerapia, Phototherapy, Phototherapy Techniques, Points of You, Techniki Fototerapii

Zmysło-refleksje po 13 edycji szkolenia z Points of You

Uwielbiam tę atmosferę bycia razem na barce, w porcie, na szkoleniu ale też jakby podczas wspólnej podróży. Rano na wodzie jest cisza, świat przesłonięty lekką mgłą. Zbieramy się i zaczynamy od pauzy, od po co tu jestem?, które odnajdujemy w punctum fotografii, od fotoalbumu i rozmów o wartościach zapisanych na własnych zdjęciach. Potem dzień upływa na kontemplacji obrazów, słów, znaczeń – wszystko z Points of You. Od dwunastej zaczynają do nas dochodzić kulin-aromaty, bo kucharz pokładowy przyrządza obiad. Tym razem był krem dyniowo-imbirowy i kaszotto z pęczaku na mascarpone z grzybami i świeżym szpinakiem. Uczestniczka szkolenia tak wczoraj napisała: „Kontemplacja obrazu jest dla mnie jak delektowanie się proustowską magdalenką – wyprawą wgłąb siebie i dalej, głębiej i mocniej – nie po to by zrozumieć, ale by poczuć i doświadczyć….”. Jest popołudnie. Słońce rozwesela barkę, refleksy na wodzie odbijają się na suficie naszej sali. Obieramy kurs „misja życiowa”, „dalsza droga” i „pokonywanie przeszkód w sobie”.

Moje grupy na szkoleniu są małe. Dla każdego jest czas. Przyjeżdżają osoby z całej Polski, też spoza Polski. Jest intensywnie ale i wyciszająco zarazem. To moje ulubione szkolenie: Points of You MORE. Po raz trzynasty tym razem! Dziękuję tym, którzy byli 🙂

 Warszawa, 13-14 października 2016 r.

Zwykły wpis